Bloger jozefmoneta obsmarował Kazimierza Nowaczyka, przypisując mu przeprowadzenie badań na obecność TNT na szczątkach odzieży jednej z ofiar. Do jego bloga zleciało się mnóstwo lemingów i całkiem poważnych przeciwników innej, niż oficjalna wersji katastrofy. Śmichu, chichu i rechotu było co niemiara, zwłaszcza, że tow. jozefmoneta przytoczył wcześniejsze słowa K. Nowaczyka, iż ten nie zna się na materiałach wybuchowych. A teraz do rzeczy.

Kazimierz Nowaczyk czyta S24, o czym wiadomo nie od dziś. Doczytał się zapewne, że ktoś szarpie mu nogawki od spodni i dlatego na portalu wpolityce opublikował tekst, z którego wynika, że jozefmoneta powinien wejść pod stół i odszczekać insynuacje. Czy bloger jozefmoneta to uczyni? Wątpię, bo do tego potrzeba i honoru, i jaj.


Komentarze
Pokaż komentarze (91)