Jednym z generałów, który zginął tragicznie pod Smoleńskiem, jest śp. gen. broni Bronisław Kwiatkowski - dowódca operacyjny Sił Zbrojnych, a wcześniej "czerwony beret". Człowiek ten nie był związany z żadną siłą polityczną, a swoje awanse i pozycję w wojsku zawdzięczał mrówczej pracy. Dowodził też Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe w trakcie misji stabilizacyjnej w Iraku. Zobaczmy zatem, jak potratkowało go państwo polskie pod dowództwem Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego oraz pod światłym doradztwem kaprala Lecha Wałęsy.

Dowodów w tej sprawie dostarcza wdowa po generale, Krystyna Kwiatkowska. Jej wypowiedzi są przerażające. W wywiadzie czytamy między innymi:
Ja po 41 latach wspólnego i niełatwego - z uwagi na ciężkie misje mojego męża w Iraku – życia, chcę wiedzieć, dlaczego zginął mój mąż i co spoczywa w trumnie. Myślałam, że mam do tego prawo. Niestety coraz częściej zastawiam się, po co były te wszystkie wyrzeczenia i ciężkie dwa lata męża w Iraku, nieprzespane noce… O nic więcej nie prosiłam do tej pory. Chcę tylko rzetelnych i prawdziwych informacji o moim mężu. A i tak ta jedna moja prośba pozostała bez echa zamieciona pod dywan… Jest to dla mnie bardzo przykre.
Ja rozumiem, że wiele ludzi i środowisk może być zmęczonych tym tematem. Gdyby natomiast wszystko było od samego początku zrobione tak, jak być powinno, to nie byłoby ekshumacji, pretensji, wątpliwości i temat pojawiałby się coraz rzadziej. Ale niestety wiele rzeczy nie zostało dopilnowanych – mamy na to niezbite dowody i dlatego temat jest wciąż żywy i wywołuje wiele emocji. Tylko dlaczego atakowane są rodziny, a nie ludzie, którzy do tych rażących zaniedbań dopuścili? Potakuje się ludziom, którzy mijali się z prawdą, nie dopełnili obowiązków, a wycisza i ignoruje rodziny takie jak moja, które powinny mieć prawo do weryfikacji niektórych rzeczy, skoro tak wiele było kłamstw do tej pory w oficjalnych przekazach.
Niech mi ktoś teraz powie, że nieuzasadnionym jest użycie pod adresem aktualnych władz słów powszechnie uważanych. No i że w obliczu zagadnień związanych z katastrofą smoleńską przed Trybunałem Stanu powinien stanąć... Jarosław Kaczyński oraz Zbigniew Ziobro.




Komentarze
Pokaż komentarze