Co się w tej Polsce porobiło?
Czyżby ludzie przestali kochać rząd, który kocha ludzi?
Materiały wybuchowe znaleziono w gdyńskim mieszkaniu 50-letniego mężczyzny. Zabezpieczono ponad 2 kg trotylu, ok. 60 prętów prochu artyleryjskiego, kilkadziesiąt sztuk amunicji i 2 sztuki broni krótkiej. W budynku były też dwa pociski moździerzowe z okresu II wojny światowej.
Za posiadanie materiałów wybuchowych grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Dla porównania, Brunonowi K. grozi do 5 lat więzienia.
Wszystkie materiały wybuchowe zostały zneutralizowane przez pirotechników na wojskowym poligonie. Biegli będą badać zabezpieczoną broń i amunicję, aby określić czy była wykorzystywana w przeszłości do popełniania przestępstw.
Nie doczytałem się jedynie, dlaczego ABW nic nie robiła w tej sprawie. Ani nie wyszperała gostka, ani nie prowadziła przez rok, ani nie zorganizowała konferenecji prasowej, by wyedukować społeczeństwo antypiromańskie, co by mu się nie chciało zamachiwać. No cóż, jakie władze, takie zamachy.





Komentarze
Pokaż komentarze (14)