Beem.Deep Beem.Deep
483
BLOG

Za co nie odpowiadają politycy i media związane z PO

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 3

Ostatni kazus Artura Nicponia znają wszyscy interesujący się polityką. Można go nie lubić, nie popierać jego poglądów, a nawet brzydzić się nimi. Nie upoważnia to jednak nikogo, w tym Gazety Wyborczej, do przekręcania jego słów bądź wyrywania ich z kontekstu, by dostosować je do lansowanej tezy*.

Gazeta Wyborcza wspólnie z Donaldem Tuskiem wszczęła po słowach Nicponia larum, wskutek czego Jarosław Kaczyński zawiesił Nicponia w prawach członka. Dzięki temu nb. dowiedziałem się, że Artur Nicpoń jest w ogóle członkiem PiS. Ilu Polaków znało wcześniej Nicponia? Niewielu, a jeszcze mniej wiedziało, że jest członkiem PiS.

Raczej wszyscy Polacy znają jednak prominentną przez lata postać Platformy Obywatelskiej, tj. Janusza Palikota. Waga wypowiadanych przez niego słów jest tysiące razy większa niż Artura Nicponia. Nie będę tutaj cytował jego słów, bo są powszechnie znane (o krwi na rękach, o wypatroszeniu etc.). Proszę pokazać mi reakcje na miarę Nicponia tandemu Gazeta Wyborcza & Donald Tusk. Nie znajdziecie takich. Ba! Gazeta Wyborcza wręcz udzielała i udziela łamów Januszowi Palikotowi. Czy dziennikarze Gazety Wyborczej udali się do Artura Nicponia, podobnie jak udają się do Janusza Palikota, by zgodnie z prawem prasowym dać mu szansę na ustosunkowanie się do zarzutów? Pytanie jest retoryczne. Teraz zaś ta sama Gazeta Wyborcza użala się nad chamstwem w Internecie, zapominając wszakże, iż ma jedne z największych zasług w krzewieniu tam chamstwa oraz innych patologii. 

Blogerzy antypisowcy (ostatnio na przykład n-ka) domagają się uznania, że jeśli w demonstracji uczestniczy Jarosław Kaczyński, to osobiście odpowiada za wszystkie działania ludzi w jej trakcie. Teza karkołomna, bo w demonstracji mogą brać udział wszyscy, ale na upartego niech będzie. Dlaczego jednak ci sami blogerzy siedzą cicho, gdy za cokolwiek - na tej samej zasadzie - miałby odpowiadać Donald Tusk, było nie było nie tylko szef partii, lecz także premier?

 

 

*Według Gazety Wyborczej:

W innym wpisie zastanawiał się: "Czy można w Polsce zrobić referendum nad projektem zastrzelenia Tuska i zbierać pod takim projektem podpisy? Żeby zastrzelenie jak psa było legalne". 

Okazuje się jednak, że był to fragment większej dyskusji z jerrym na temat aborcji, w której Nicpoń użył tego argumentu dla wykazania absurdalności referendum. Argument niezbyt przemyślany, to prawda. Ja jednak sobie nie życzę, by Gazeta Wyborcza w tak perfidny sposób manipulowała czyimiś słowami. Poniżej link, gdzie znajduje się materiał źródłowy. 

http://beem.deep.salon24.pl/466269,artur-nicpon-czyli-prl-w-gazecie-wyborczej

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka