Beem.Deep Beem.Deep
735
BLOG

Oskarżyć Jarosława Kaczyńskiego bez dowodów

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 9

W Polsce są tacy, przeciwko którym trzeba mieć tzw. żelazne dowody (najlepiej przyznanie potwierdzone tysiącem innych dowodów z dokumentów). Są nimi na przykład tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa PRL oraz członkowie czerwonoróżowego salonu kłamców PRL-bis - o ile nie narazili się na postkomunistyczną omertę. Konstytucyjna zasada domniemania niewinności przestrzegana jest tutaj bezwzględnie. 

W Polsce są też tacy, na których wystarczy rzucić cień podejrzenia, by zaczęła działać zasada domniemania winy i oczekiwanie, że oskarżony dostarczy bezwzględnych dowodów na swoją niewinność. Do tych należą niepokorni wobec czerwonoróżowego salonu kłamców PRL-bis, w tym Jarosław Kaczyński. Próbkę takiego rozumowania dostarcza Onet za pośrednictwem Pawła Deresza, wdowca po Jolancie Szymanek-Deresz, która zginęła tragicznie pod Smoleńskiem.

Chodzą słuchy, że człowiek ten był tajnym współpracownikiem. Są to jednak li tylko insynuacje, bo twardych dowodów nie ma. Nie słyszałem też, by Jarosław Kaczyński wysłowił cokolwiek w jego sprawie. Nie przeszkadza to jednak Pawłowi Dereszowi w formułowaniu całkowicie bezpodstawnego oskarżenia, jakoby Jarosław Kaczyński nakazał śp. Lechowi Kaczyńskiemu lądowanie TU-154M w Smoleńsku. Oto jego słowa:

Ale wcześniej, czy później zostanie ujawnione nagranie amerykańskich i rosyjskich służb wywiadowczych, które – o czym jestem przekonany – potwierdzi, że w czasie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim padło sformułowanie "Lądujcie koniecznie w Smoleńsku".

Czyli wedle Deresza nagrania są stuprocentowo pewne, tylko służby obcych państw na razie nie chcą ich ujawnić. A jak Paweł Deresz tłumaczy fakt, że Jarosław Kaczyński - po konsultacji z Martą Kaczyńską - odstąpił od zamiaru złożenia wniosku o ekshumację śp. Marii Kaczyńskiej? Oto co ma do powiedzenia ten człowiek:

Bo gdyby do tej ekshumacji doszło, to okazałoby się, że żadnego zamachu, wybuchu nie było. Prawda wyszłaby na jaw.

Czyli tak czy owak - winien Jarosław Kaczyński. No bo łatwo sobie wyobrazić, że gdyby Jarosław Kaczyński taki wniosek złożył, natychmiast zostałby oskarżony przez jakiegoś Niesiołowskiego o robienie polityki na grobach z żądaniem zwrotu pieniędzy za eskhumację. 

CHORY KRAJ!

 

 

http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/p-deresz-to-jaroslaw-kaczynski-kazal-bratu-ladowac,1,5321843,wiadomosc.html

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka