Obejrzałem sobie w TVP1 program Piotra Kraśki z udziałem Pawła Lisickiego, Michała Karnowskiego, Jacka Żakowskiego i Pawła Wrońskiego. Konkluzja? Szkoda było czasu i atłasu.

Żaden z uczestników spotkania w zasadzie nie wysłowił tego, co miał na myśli. W sumie najwięcej powiedział Paweł Lisicki, ale nic nowego, wszystko znane. Michał Karnowski coś tam niezbyt roztropnie próbował przyszpilić Pawła Wrońskiego, ale w sumie mu nie wyszło, ja zaś niewiele z tego tumultu zrozumiałem. Jacek Żakowski powinien nauczyć się kontrolować grymasy, bo wyglądał fatalnie. Pewnie łatwiej mu zarżeć w radiu, bo przynajmniej nikt nie widzi.
Paweł Wroński bardzo głupio wysilił się na złośliwość, przypisując pieniądze ze SKOK-ów oponentom, co z kolei Paweł Lisicki przytomnie zripostował wypominając mu korzystanie przez Gazetę Wyborczą z pieniędzy spółek Skarbu Państwa w postaci strumienia reklam.
Moja ocena. W sumie remis z lekkim wskazaniem na parę Lisicki-Karnowski. Jedynym przegranym jest Piotr Kraśko, który momentami kompletnie nie panował nad dyskusją. Nie ma co się jednak podniecać, bo program był słabiutki.




Komentarze
Pokaż komentarze (18)