Zima. Normalna pora roku. W grudniu mrozy? Bywały i w październiku. Dzisiejszej nocy w Polsce zmarło z powodu zamarznięcia 7 osób. To dużo, ale tak jest każdej zimy, gdy temperatura spada poniżej minus pięciu.

Bywały jednak zimy, gdy wprost oskarżano rząd o doprowadzenie ludzi do śmierci. Pamiętam dwa takie przypadki. Raz, gdy premierem był Jerzy Buzek (oskarżyciel: Leszek Miller), drugi raz, gdy premierem był Jarosław Kaczyński (oskarżyciel: Jarosław Kuźniar). W pozostałych przypadkach politycy i media zgodnie uznawały tzw. siłę wyższą. Wygląda więc na to, że mieliśmy w Polsce dwóch premierów cudotwórców, którzy byli bogami pogody. Tak przynajmniej twierdziły niektóre media i niektórzy politycy.
Jest oczywiste, że każdy rząd poprzez służby państwowe i samorządowe powinien zadbać o to, by nie dochodziło do śmiertelnych wypadków. Niemniej wiadomo, że nie da się ich uniknąć. Nie chodzi nawet o bezdomnych, bo z tymi zawsze jest problem. Idzie także o pijanych i po prostu głupich. Żaden bezdomny, żaden pijany i żaden głupek nie zasłużył jednak w Polsce na śmierć przez zamarznięcie. Dlatego trzeba patrzeć władzy na ręce, a jednocześnie nie uprawiać taniej demagogii.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)