Co rusz docierają do mnie informacje w stylu: "Gazeta Wyborcza dotarła do ustaleń prokuratury", "Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń prokuratury...", "Według Gazety Wyborczej prokuratura zamierza..." itd. itp. Wszystko to dzieje się przed podjęciem ostatecznej decyzji procesowej przez prokuratora.
Był okres w historii Polski, gdy tej samej Gazecie Wyborczej sytuacja taka wybitnie przeszkadzała. Były to lata 2005-2007, zwłaszcza, gdy to nie Gazeta Wyborcza dotarła tam, gdzie trzeba, bądź nie była w tym pierwsza. Wówczas ta sama gazeta pisała o niedopuszczalnym naruszeniu tajemnicy śledztwa, o rozgrywkach między prokuratorami, których skutkiem były przecieki, o politycznym podłożu przecieków itd. itp.
W 2007 roku zmienił się rząd i od razu zmieniła się retoryka Gazety Wyborczej w kwestii tych samych zasad. Praktyka docierania do niejawnych akt prokuratorskich wróciła do normy i nikt z tego powodu nie drze szat. Po 2010 roku pismakom doszedł jeszcze jeden argument - prokuratura jest niezależna. Jak jest z tą niezależnością, najlepiej widać na przykładzie rocznego sprawozdania, gdy prokurator generalny przez pół roku drżał o swój los, który był w rękach premiera.
Wiem, że nie jestem odkrywczy, ale nie ma w Polsce drugiej tak obłudnej gazety, jak Gazeta Wyborcza. Jest ona, potem długo, długo nikt i kilometr za nią pozostałe. Nawet Tomasz Lis nie ma szans jej dogonić. Nie dość, że nie istnieje tam umiar i żadne zasady, jeśli idzie o cyngli pałujących przeciwników, to jeszcze polscy podatnicy - chcąc nie chcąc - muszą za to płacić, a właściwie płacą w ich imieniu organy państwa, które masowo reklamują się w organie Adama Michnika. Bywają dni, że takich ogłoszeń jest tam ponad 75%, a w takim wypadku kasa od czytelników to tylko premia. Żeby tego było mało, to gazecie, w której chyba najczęściej używane jest słowo "antysemityzm", przewodzi Adam Michnik. Człowiek, który od "antysemickiego" państwa otrzymał Order Orła Białego i w którego najwyższych władzach od zawsze zasiadają ludzie po tych samych pieniądzach.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)