Przemysław Wipler był redaktorem "Najwyższego Czasu", pracował w firmie Ernst & Young oraz w Centrum im. Adama Smitha. Współtworzył Stowarzyszenie KoLiber, był rzecznikiem Unii Polityki Realnej, a w 2002 roku startował z listy Komitetu Wyborczego Julii Pitery. W 2011 roku dostał się do Sejmu z listy PiS. W 2013 roku odszedł z tej partii i założył stowarzyszenie "Republikanie". Tak też był przedstawiany w mediach po rozstaniu z PiS. Ostatnio podpadł z powodu bójki z policjantami i zrezygnował z szefowania temu stowarzyszeniu. Ma to ten skutek, iż w reżimowych mediach znowu jest przedstawiany jako były poseł PiS. Do znudzenia postępuje tak na przykład Onet.pl - także dzisiaj.
Podobnie przedstawia się sytuacja z Micheilem Saakaszwili, byłym już prezydentem Gruzji. Każda pejoratywna na jego temat informacja na portalu Onet.pl zawierała w tytule słowa "przyjaciel Lecha Kaczyńskiego". W tym wypadku jest to nie tylko perfidne, ale też ohydne, biorąc pod uwagę fakt, że śp. Lech Kaczyński nie żyje od ponad 3 lat i nie wiadomo, jaki by miał stosunek do jego obecnych działań.
No cóż, postkomuniści z Onetu, czy innej Gazety Wyborczej. Róbcie tak dalej, a jednocześnie płaczcie, że ktoś dzieli Polskę i Polaków.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)