Jak nadaje Gazeta Wyborcza, Rafał Jankowski z Siemianowic Śląskich [dane fikcyjne] spędził 134 dni w więzieniu. Wyszedł za dobre sprawowanie, ale z ciekawości chciał się dowiedzieć, za co go zapuszkowano. Dowiedział się więc, że skazanym, za którego odsiedział wyrok, był Piotr Jankowski, posiadający inny PESEL, inny adres zamieszkania, innych rodziców itd. Ot, po prostu, sędzia zamiast czytać kodeksy i akta sprawy, zapewne zajmował się codzienną lekturą Gazety Wyborczej i nie tracił czasu na zbędną biurokrację. Stefan Barański czy Baran Stefański, co to za różnica dla młodego, wykształconego i pochodzącego z wielkiego miasta sędziego?
Facet wkurzył się i pozwał Skarb Państwa. Występujący w imieniu Skarbu Państwa prawnicy Prokuratorii Generalnej zażądali oddalenia powództwa, bo ich zdaniem Rafał Jankowski powinien się cieszyć z pomocy udzielonej mu przez sąd. Wcześniej był bowiem człowiekiem bezrobotnym i bezdomnym. Zaś dzięki miłującemu obywateli państwu Donalda Tuska otrzymał wikt i opierunek.
Człowiecza godność w państwie Tuska i Komorowskiego? Jaka godność! Rzecznik praw obywatelskich nie ma czasu na takie duperele, bo zajmuje się skrzywdzonymi esbekami.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)