W epoce Gierka takich "e-politiców", jak pewien bloger w S24, była cała masa. I wtedy, i dzisiaj nie brakowało również użytecznych, leninowskich idiotów, którzy łykają każdą bzdurę. Oczywiście, teorie komparatywne oraz kreatywna statystyka od zawsze umożliwiają uprawianie propagandy (pozytywnej czy negatywnej) na masową skalę. Ba! Nawet nie da się przy tym zarzucić oponentowi kłamstwa, co najwyżej manipulacje. Zatem do twórców protuskowych peanów mam dzisiaj pytanie zasadnicze:

Czy znacie w cywilizowanym świecie kraj, w którym burdel autostradowy przyjął takie rozmiary, jak w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska? Kraj, w którym kasa na autostrady udała się w nieznane, albowiem ani jedna autostrada nie jest gotowa 2 lata po tym, gdy było u nas EURO 2012 (a była to graniczna data oddania co najmniej dwóch z nich), zaś wielu polskich małych podwykonawców splajtowało, bo nie otrzymało zapłaty za ciężką pracę?



Komentarze
Pokaż komentarze (9)