Co rusz media informują o śmierci jakiegoś dziecka w szpitalu, błędzie lekarza, pielęgniarki, dyspozytorki pogotowia, lecz także o kolejnym pijanym kierowcy, który zranił bądź zabił. To tworzy w społeczeństwie duszną, trudną do wytrzymania atmosferę, która znakomicie utrudnia pracę normalnym ludziom. W końcu ludzie będą się bali wychodzić z domów.
Bez wątpienia cała akcja ma na celu wytworzenie atmosfery społecznego piętnowania zachowań nagannych, ale nie tędy droga. Nie można zakładać, że każdy kierowca to pijak, a cały personel medyczny to potencjalni zabójcy. Proszę pamiętać, że w Polsce wielu ludzi ciężko pracuje w tych zawodach, by utrzymać wielodzietne rodziny. Teraz lekarz będzie się dłużej zastanawiał nad każdym pacjentem, bo wie, że za jego plecami stoi dziennikarz, a za nim prokurator. To usztywnia proces decyzyjny, wydłuża kolejki i służy co najwyżej populizmowi.
Ludzie, opamiętajcie się!



Komentarze
Pokaż komentarze (21)