Żyła sobie kura i zniosła złote jajo. To złote jajo to Unia Europejska synku – mówi odpowiedzialny rodzic (l. 37, PO) do swojego dziecka. A dziecko pyta: Tato, a gdzie malutkie pisklę? - Śpij synku, wkrótce się dowiesz – odpowiada odpowiedzialny rodzic.
Nie ukrywajmy, że wielu Polaków miało do tej pory wręcz nabożny stosunek do Unii Europejskiej. Kasa, kasa, kasa, podróże na dowód, no i.....łaskotki medialne prasy zagranicznej, jacy my jesteśmy teraz hej do przodu. Co wyjdzie z jaja? Nikt nie wie. Albo raczej nikt nie chce powiedzieć. Tusk i Sikorski zdają się mówić - śpij Polsko, wkrótce się dowiesz. Tymczasem inni wiedzą już, że jajo jest zgniłe i nic z niego nie da się już zrobić. Potęga gospodarcza potęgą, ale największy problem mają Niemcy, ponieważ siedzą w środku tego zgniłego jaja, jaką stała się dziś upadająca strefa euro. A strefa euro to serce Unii Europejskiej, to jej prawdziwy rdzeń, ster i co tam jeszcze. Niemcy chciałyby opuścić jak najszybciej tego zbuka, ale same też nie są dziś najświeższym produktem rynkowym. Chciałyby bardzo, żeby kura zniosła nowe jajo, z którego wykluje się piękne pisklę (przepraszam z góry PiS za wszelkie podobieństwa) z trójkolorowymi piórkami, bynajmniej nie francuskimi. Pisklę, które, gdy dorośnie, zadziobie resztę kurczaków w okolicy. Nie będzie tak miło. Sarkozy może mówić, że trzeba na nowo wymyślić Europę, marząc by pisklę choć w połowie miało także francuskie piórka. Zgniłe jajo jest faktem. Faktem doniosłym dla Europy i całego w niej zgromadzonego drobiu. Polska należy do fermy, ale nie do zbuka. Zresztą co z tego, że ferma jeszcze jakoś działa, skoro czai się lis, a może nawet dwa lisy. Nie dajmy się więc zastraszyć, głównie naszym, a nie zagranicznym przywódcom, że upadek euro, to koniec Europy i katastrofa gospodarcza dla Polski. I w Polsce (poza oficjalnymi mediami, rzecz jasna), i w Europie rozpoczął się twórczy ferment i długo oczekiwana dyskusja, jak poukładać starzejącą się Europę na kolejne lata i dekady. Pamiętajmy, że nadal spoiwem Europy są wolny handel i wspólna tożsamość kulturowa, wspólna tradycja. Zastanówmy się, po co nam Polakom do szczęścia potrzebne jest mityczne imperium europejskie, które będzie toczyło zacięty bój o prymat w świecie z USA i Chinami. Niemcy są osłabione nietrafionym projektem euro i długami słabszych państw, ale nadal silne dzięki całej dekadzie wzrostu swojego potencjału gospodarczego. Znajdą dla siebie wyjście, i bez Francji, i bez nas. Kłopoty i zawirowania i tak nas nie ominą, bez względu na to, czy przystąpimy do zgniłego jaja, czy nie. Ale kto chce siedzieć w środku zbuka?
gg
Inne tematy w dziale Polityka