Doprawdy, szkoda czytać te wewnętrzne polemiki na prawicy w sprawie marszu orgnizowanego 13 grudnia przez Prawo i Sprawiedliwość. Szczytem głupoty są tu wywody Jacka Kurskiego, którego zdaniem Jarosław Kaczyński będzie protestował sam przeciwko sobie, bo Traktat Lizboński i tak dalej.....
Doprawdy, nie czujecie tej chorej narracji rzuconej przez rząd i jego media? Przecież nagle zaczynamy dyskutować o tym, czy powinniśmy popierać ten marsz czy nie. Czy to dobrze, że 13 grudnia, czy to nie posłuży przypadkiem do jakiejś prowokacji.
W Polsce wprowadzany jest miękki totalitaryzm, przede wszytskim w mediach i w wymiarze sprawiedliwości. Sądy w sprawach z wątkiem politycznym podejmują często decyzje rażąco stojące w sprzeczności ze sprawami, które takiego wątku nie mają. Areszt wydobywczy to jest normalna praktyka. Media elektroniczne, skundlone i zadowolone z rządu dusz, narzuciły narrację, w której Marsz Niepodległości zaplanowany w 30 -tą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, jest czymś bardzo, bardzo szczególnym, groźnym, brakuje tu tylko określenia, że jest działaniem wichrzycielskim.
Doprawdy, nie dajmy się zwariować. Jeśli rząd będzie chciał po raz kolejny sprowokować zajścia, jeśli będzie chciał zrobić z Kaczyńskiego kibola, to po prostu zrobi to. Ktoś chętny do podpalenia wozu TVN pewnie się znajdzie, a jak nie, to też nie problem. Jak będzie chciał porządku podczas marszu, to porządek będzie. To dość proste zadanie.
Prawo i Sprawiedliwość ma szczególne prawo do organizacji tego marszu. Pozostaje dziś w Polsce jedyną poważną siłą polityczną, która Polskę marzeń z 1980 i 1981 roku, jako Ojczyznę wolną i niepodległą, zachowała nie tylko na sztandarach politycznych. Tylko ślepcy, albo oszuści polityczni nie widzą dziś poważnych zagrożeń dla Polski.
gg
Inne tematy w dziale Polityka