Dwa zdarzenia, pozornie zupełnie ze sobą niezwiązane i odległe geograficznie, są źródłem tytułu powyżej. Te dwa zdarzenia, bulwersujące, stały się przyczyną napisania kilku zdań poniżej. Pierwsze z nich to posiedzenie Komisji Sejmowej do Spraw Unii Europejskiej i skandaliczne zachowanie jej przewodniczącej Agnieszki Pomaski, która bez pardonu i bez znieczulenia odbierała dziś prawo głosu opozycji do otrzymania pełnej odpowiedzi od ministra Sikorskiego na postawione pytania. Opozycji z PiS rzecz jasna, ponieważ od wczoraj Sojusz Lewicy Demokratycznej i Ruch Palikota już opozycją nie są i to zdecydowanie. Tworzą koalicję rządzącą z PO i PSL. Kto tego nie widzi, ten dur...... A słowem, które łączy te ugrupowania jest RESET. W sprawach Polski i Europy. Spory o in vitro, czy podatki to pikuś. Nawet nie Pan Pikuś.
Drugie zdarzenie to zabójstwo w stolicy Dagestanu dziennikarza i znanego obrońcy praw człowieka Chadżimurada Kamałowa. Szacunkowe dane mówią o blisko trzystu dziennikarzach zabitych w Rosji w ciągu ostatnich dziesięciu lat, w niewyjaśnionych okolicznościach. To przerażająca liczba, ale interesuje ona garstkę obrońców praw człowieka i polityków nie klękających przed Wielką Rosją. Tu też pojawia się słowo RESET.
Tak długo jak Rosję Putina traktowano jako potencjalnego i realnego agresora, tak długo wpływów jakie Moskwa utraciła po 1990 roku w Europie, nie mogła odzyskać. A Unia Europejska, nawet z dominującą pozycją Niemiec i Francji była jednak bardziej strefą wolnego handlu, niż komitetem politycznym. Tak długo jak Stany Zjednoczone były obecne w Europie, tak długo Pakt Północnoatlantycki był przeciwwagą dla Rosji i gwarantował bezpieczeństwo Polsce i całej Unii.
Politykiem odpowiedzialnym za poważne i negatywne dla Polski i Europy zmiany w światowej polityce jest nie kto inny tylko Prezydent Barack Obama.RESET w relacjach Rosja – USA miał i ma olbrzymi wpływ na losy Europy. Od tej pory Europa stała się polem manewrów Niemiec i Rosji. Co więcej, ani Europa nie liczy się już specjalnie z USA, ani Ameryka nie zajmuje sobie głowy sprawami Europy. To wielki błąd Baracka Obamy, a koncept, że wszystko co ważne dla Stanów, dzieje się w rejonie Pacyfiku to iluzja. Od kilkudziesięciu lat nic się nie zmieniło. Największym punktem zapalnym na świecie pozostaje Bliski Wschód. Amerykański RESET otworzył bramy dla resetu europejskiego. Toleruje się antydemokratyczne procesy w Rosji, bo to jest Rosja. W czasach polityki Reagana przynajmniej nazywano sprawy po imieniu. Polityka resetu sprzyjała też Rosji do zajęcia bardzo wygodnej dla siebie pozycji w sprawie katastrofy smoleńskiej.
To, co dzieje się od kilku miesięcy w Europie, a już na pewno od ostatniego szczytu to reset Unii Europejskiej takiej jaką znamy. I Unii, do jakiej Polska przystępowała w 2004 roku. Opiniotwórcze dzienniki ekonomiczne - brytyjskie czy francuskie - piszą co prawda, że wizja nowej integracji 17 + ......ileś tam i podjęte środki zaradcze to mrzonki, które i tak nie uratują Europy przed recesją i długotrwałym kryzysem. Alereset UE stał się już faktem. Kto tam się przejmuje jakimś Traktatem Lizbońskim. Jak można się dziwić ministrowi Sikorskiemu, że z polityka proamerykańskiego stał się orędownikiem jak najsilniejszych Niemiec w Europie ? Minister dokonał daleko idącego resetu własnych poglądów.
Ciekawe, jak daleko w swoich zapędach zajdą Niemcy i Rosja. Jak bardzo ślepi będą dalej Amerykanie. Przez kilkanaście lat Polska była podmiotem w polityce europejskiej, choćby dlatego, że miała też wsparcie USA, Rosja była pogrążona w kryzysie, a Niemcy były w Unii.Ameryka wycofała się z Europy, to puste pokoje zajmuje Rosja, a Niemcy robią w tym nowym europejskim domu zakupy, ponieważ dorobiły się nieźle na strefie euro.Tusk i Sikorski wybrali pewną opcję w tej nowej Europie, jaka rodzi się na naszych oczach. A Palikot i Miller do niej wczoraj przystąpili. W zasadzie już mogliby rozwiązać te swoje partie. Po RESECIE przychodzi czas na inkorporację. Kto kogo inkorporuje, to jeszcze do końca nie zostało przesądzone. Gruzja się obroniła.
Inne tematy w dziale Polityka