Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg
204
BLOG

Świętami, świętami, ale rachunki trzeba płacić

Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg Polityka Obserwuj notkę 2

                        Jeszcze nie raz zostaniemy zaskoczeni przez tę przedziwną ekipę rządzącą (?) Polską. Ekipa ta opuściła dziś pogrzeb Vaclava Havla. To rzecz jasna wstyd dla Polski. Ale być może ta absencja rzeczywiście coś więcej znaczy, coś, nad czym dziś możemy jedynie snuć domysły. Ten rząd, wsparł najpierw Niemcy w ich autorskiej koncepcji Europy, pojechał sobie na szczyt, pogadał, że będzie przy stole, a nie jest nawet w karcie dań. Można powiedzieć, że dostał kopa. Poniósł też porażkę w polityce wschodniej, o ile kiedykolwiek taką prowadził. Kombinuje na potęgę z długiem państwa, co wyjdzie bokiem nam, obywatelom. Dorzyna własne społeczeństwo wysokimi kosztami pracy, uniemożliwia praktycznie demokratyczny dyskurs z opozycją, bo przejął kontrolę nad wszystkimi najważniejszymi mediami. Monopolizuje władzę, uzależnia od niej setki tysięcy ludzi, a dziś być może miliony ludzi. Banalne stanowiska w gminach czy urzędach marszałkowskich przyznawane są z klucza politycznego.

 

                         Ten rząd kłamie praktycznie codziennie, czym nie różni się od wielkiego wschodniego sąsiada. Tyle tylko, że tam widać już pierwsze symptomy pęknięcia autorytarnego systemu. Kłamie w sprawie autostrad, kłamie w sprawie Smoleńska, pozwala na bezczeszczenie pamięci Pary Prezydenckiej i nocne rozróby na Krakowskim Przedmieściu z krzyżem po puszkach od piwa. Za to w Święto Niepodległości prowokuje do zajść blokując przejście legalnego marszu i pozwala na wypas niemieckich antyfaszystów (faszystów), którzy plują na polskie mundury. To jest właśnie nowoczesna Europa, którą wprowadza ta ekipa do Polski. By jednak nie było złudzeń. Takiej Europy nie znajdziesz przechodniu w Berlinie czy w Paryżu. Tam policja w ogóle by nie dopuściła do obecności zwykłych przestępców na uroczystości państwowej, do tego jeszcze z innego kraju. Ludzie w Polsce kupują ciągle te bajki, te bzdury, które sączą codziennie stacje telewizyjne, ponieważ łyknęli odrobinę luksusu i chcą go zachować za wszelką cenę. Polacy pokochali błogostan. Nie wszyscy, ale jest ich na tyle dużo, że blisko połowa elektoratu mówi: jest fajnie, jest mi dobrze. Może są drobne potknięcia, ale przecież nie ma alternatywy.

 

                           Nie widzę powodu, by na kilkanaście godzin przed Wigilią pisać, że jest inaczej, niż jest, bo Święta to czas pojednania. Święta to także czas refleksji. A z tymi, którzy dziś są biernymi obserwatorami żenujących rządów, pojednać się zawsze można, nawet w zwykły dzień.  Jeśli dojdzie do odwrócenia karty, nie ma powodu i nie można zresztą rządzić przeciwko dużej części społeczeństwa, która wspiera dziś PO, trzeba w mądry sposób większość z tych ludzi pozyskać, bo żyjemy w jednym kraju i w perspektywie dekady, czy dekad czeka nas ten sam los. Ale też nie ma najmniejszego powodu, by o ekipie Platformy w Alejach Ujazdowskich i w Pałacu Prezydenckim pisać w jakichś pojednawczych tonach. Przypisuje sobie sukcesy, które są po prostu owocem ciężkiej pracy Polaków, a nie ich działań. Nikt rozsądny nie chce w Polsce rozpętania kryzysu politycznego, w którym ulica miałaby decydować o zmianie władzy. Wyborcy zdecydowali, że chcą być dalej rządzeni przez Tuska. Głosowali za tym, co było i co jest: pozorny spokój życia codziennego i konsumpcja ponad miarę. Małe, malutkie układziki i duże układy, klepanie się po plecach i wzajemne przekonywanie się, że tak być musi jak jest, to główne spoiwo trwałości elektoratu Tuska. Nic więcej.

 

                           Nie chcę używać słowa prawica, bo bardzo różni ludzie sprzeciwiają się pogrążaniu Polski w kłamstwie. W kłamstwie, które skończy się nie tylko załamaniem gospodarczym, ale jeszcze większą marginalizacją naszego kraju w polityce międzynarodowej. Wbrew temu, co sobie myślą w zaciszu gabinetów eksperci premiera Tuska, po drugiej stronie widoczna jest już mobilizacja, która wykracza daleko poza elektoraty PiS i SP, oraz części SLD. Fachowcami od krwawych rewolucji na szczęście nie jesteśmy, więc ekipa PO może spać spokojnie. To będzie pokojowa i demokratyczna zmiana. Tym szybsza, im mocniej rząd będzie dociskał śrubę.

 

Pogodnych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!  

 

                            

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka