0 obserwujących
41 notek
38k odsłon
  505   0

Czego przestraszył się Marek Wikiński?

 

Marek Wikiński, odpowiadający za kampanię Grzegorza Napieralskiego, nie jest tak rozpoznawalnym szefem sztabu wyborczego, jak np. Joanna Kluzik-Rostkowska, czy Sławomir Nowak. Nie jest to polityk pierwszego planu, jednak nie można mu jednak odmówić doświadczenia. Poseł na sejm czterech kadencji, sekretarz stanu, to nie są stanowiska, którymi może pochwalić się osoba nieobyta w grze o władzę. Zapewne niewiele może go w polityce zaskoczyć. Ta sztuka udała się Bronisławowi Komorowskiemu. Mówi o tym w dzisiejszym wywiadzie dla Rzeczpospolitej:
„Jeżeli do drugiej tury wyborów prezydenckich wejdą Komorowski i Jarosław Kaczyński z PiS, to osobiście nie zagłosuję na żadnego z nich. Gdyby to Donald Tusk był kandydatem PO, poparłbym go bez wahania. Ale na Komorowskiego nie zagłosuję, bo na własne oczy widziałem jego drugą twarz, którą pokazał na posiedzeniu Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów 10 kwietnia – w dniu tragedii smoleńskiej. Była to twarz człowieka cynicznego i bezwzględnego. Po tym, co wówczas zobaczyłem i usłyszałem, nie chcę, żeby został prezydentem”.
Co sprawiło, że Wikiński przestraszył się drugiej twarzy Komorowskiego? Tego nie wiemy – prowadzący/a z nim wywiad dziennikarz/dziennikarka nie dopytał/a o to. Szkoda. Osobiście liczę na to, że kiedyś ktoś to zrobi. Najlepiej przed wyborami.
Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale