0 obserwujących
41 notek
38k odsłon
  90   0

Prawda jest nie ważna gdy walczy się z PiS-em

 

W wywiadzie dla Salonu24, Igor Janke pyta Jarosława Kaczyńskiego, czy tragedia Smoleńska zmieniła coś w naszym społeczeństwie. Odpowiada on:
„Na pewno jest bardzo potężne dążenie do prawdy. Prawdy jako wartości. Wielu ludzi teraz doceniło wartości, które na co dzień w życiu publicznym nie były specjalnie eksponowane”.
Dążenie do prawdy wymaga porozumienia, co do podstawowych faktów. Wymaga również jasnego zerwania z kłamstwem. Dzisiejsze testy czołowych komentatorów „Gazety Wyborczej” pokazują, że prawda jest dla nich wartością, która przegrywa z wartością, jaką jest dla nich walka z PiS-em.
Jednym z przykładów tego typu praktyki jest wczorajszy materiał Jacka Fedorowicza. Porównuje on rządy PiS do „choroby”, wiadomość o tym, że szanse Kaczyńskiego rosną jest dla niego „tragiczna”. Rozważa też emigrację, lecz nie osiedli się raczej w USA. Jak pisze: „trudno by było żyć w świadomości, że żyje się wśród Polaków, których zdecydowana większość popiera PiS”. Pociesza się jednak: „Dobrze, że Polonia nie wpływa decydująco na wyniki” wyborów.
Demokracja według klasycznej definicji to rządy większości, przy uwzględnieniu praw mniejszości. Fedorowicz w swoich słowach zdradza jednak pewien sposób myślenia. On tak naprawdę nie znosi demokracji. Bo jej istnienie może zakładać, że większość zadecyduje, że rządzić będą nie ci, których sobie wymarzył. Taki stan rzeczy jest dla niego nie do zniesienia.
Gdzie jednak poświęcenie prawdy? Fedorowicz pisze:
„Miałem okazję obserwować - początkowo ze zdumieniem - w pierwszej połowie lat 90. ogromną popularność Andrzeja Gwiazdy, który przekonywał Polonusów, że Okrągły Stół był zdradą, a Wałęsa agentem”.
Relacja spotkania z Gwiazdą zawiera dwie informacje. Jednak ma charakter zdania prawdziwościowego – Wałęsa był agentem. Druga ma charakter ocenny - Okrągły Stół był zdradą. Po publikacji „SB a Lech Wałęsa” Cenckiewicza i Gontarczyka okazało się, że mimo „początkowego zdumienia” Gwiazda miał jednak rację mówiąc o agenturalności Wałęsy. Czy nie oznacza to, że warto byłoby rozważyć również jego ocenę Okrągłego Stołu? Fedorowicz nie musi tego robić. Wszak Gwiazda stoi tam, gdzie PiS.

 

 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale