122 obserwujących
452 notki
762k odsłony
  638   4

Krew na rękach - dedykuję @Kemirowi

Inspirują mnie liczni Blogerzy - tak mam:) Łatwo inspirowalna jestem. Tym razem zainspirował mnie swym komentarzem @Kemir:

Kemir: "Podobno mamy krew na rękach, ale ja szoruję :-) i nie widać."

Tak - nam wszystkim, którzy od początku niemal krytykujemy globalny pandemizm i sanitaryzm w ich najróżniejszych przejawach, nam wszystkim - którzy obnażamy kłamstwa, absurdy i niespójności oficjalnych pandemicznych narracji i narracji tzw. "ekspertów", przypisuje się krew na rękach.

Trwa kampania oszczerstw, pomówień, kłamliwych zarzutów. Trwa nagonka na nas, zaszczuwanie, obciążanie odpowiedzialnością za chorobę i śmierć. Za fiasko podejmowanych działań. Jesteśmy kozłem ofiarnym. Chłopcem do bicia.

A może to oni mają krew na rękach?
Może stąd ta ich potrzeba ciągłej dezynfekcji - i ukrywania rąk w rękawicach!?
Oraz trykania się łokciami i stukania pięściami - byle tylko ukryć ręce?

Może to oni boją się i nie chcą pokazywać twarzy - stąd kompulsywny przymus ciągłego maskowania się?

Przypominam - wirus wnika do organizmu przez śluzówki - również przez oczy! Maska na nosie i ustach nie zabezpieczy w pełni!

Może powinni jeszcze nosić gogle - wtedy nikomu nie musieliby patrzeć w oczy?

Ja przez te dwa lata po staremu podaję rękę - nie mogę patrzeć na to trykanie się łokciami, na te "żółwiki". Nie zamierzam się z tym oswajać. Nie zamierzam się do tego przyzwyczajać. Nie zamierzam uznawać tego za coś normalnego.

Gdy patrzę na Prezydentów i Premierów wielkich krajów w maskach, trykających się łokciami i/lub przyklepujących owe "żółwiki" - to chce mi się płakać - lub rozbić i wyrzucić telewizor (zależnie od chwilowego nastroju).

Pandemizm, sanitaryzm i segregacjonizm  nauczyły jednak i mnie czegoś nowego.

Są pandemiści i sanitaryści, którym już ręki nie podam. Niech - zgodnie z własnymi zasadami -  trykają się łokciami. Uderzają radośnie pięściami. Pięknie wielokrotnie wyszczepieni, zamaskowani, zdezynfekowani i zdystansowani. I najlepiej z zasłoniętymi oczami. Ale we własnym gronie - bez mnie.

Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale