Przy okazji każdych wyborów w Polsce, znajdują się osoby święcie przekonane, że ja i mi podobni tzn nie mieszkający w Pl. nie powinni mieć prawa wyborczego. To przedziwne przeświadczenie, popierane wieloma argumentami typu:"wyjechali to niech się odwalą" staje się chyba coraz bardziej powszechne z roku na rok lub z wyborów na wybory.
Pamiętam gdy przy tworzeniu prawa wyborczego u zarania III RP przyznano głos Polakom z zagranicy. Wtedy przeciwko byli tylko komuniści. Ciekawe co takiego się zmieniło, że po 20 latach, świadome i tolerancyjne społeczeństwo chce mi ten głos odebrać.


Komentarze
Pokaż komentarze