1 obserwujący
14 notek
3343 odsłony
  252   0

Kobiece trzy razy "Z”

Co sprawia, że dzisiejsza kobieta tak często odpycha od siebie mężczyznę, niszcząc w nim to, co stanowi jego naturę oraz istotę jej najgłębszych pragnień? Cały mur, jaki wokół siebie wznosi, można sprowadzić do trzech słów na literę „Z”: 

ZAROZUMIAŁOŚĆ – dysponuję wystarczającą wiedzą (od której nota bene pochodzi słowo wiedźma), by stać się absolutnie niezależną. Mam potencjał i sprawność, aby samodzielnie urządzać ten świat, a każda pomoc mężczyzny i każda jego myśl, którą musiałabym rozważyć, byłaby dla mnie upokorzeniem. Manifestuję swą siłę, intelekt i wolę, tłumiąc w zarodku ich przejawy po drugiej stronie.

ZABORCZOŚĆ – skoro wiem wszystko lepiej, to ja powinnam panować nad mężczyzną, wydając mu stosowne dyspozycje i określając pole jego działania, dyskredytując wszystko, czego się podejmie samodzielnie, bez uzgodnienia. To ja kształtuję charakter relacji wewnątrz związku i na zewnątrz, dobierając znajomości i sytuacje, przez które możemy wyjść na zewnątrz.

ZAMKNIĘCIE – mam swój wewnętrzny, samowystarczalny świat, do którego nie warto wpuszczać mężczyzny, bo jeszcze coś rozdepcze i nabłoci. Przecież i tak nigdy mnie nie zrozumie. Moje emocje stają się paliwem do wyrażania złości lub oziębłości – nie mogę ich ujawniać werbalnie, bo obnażyłabym swoją słabość.

To oczywiście mój osobisty pryzmat widzenia (czy też może męska projekcja kobiecego spojrzenia). Byłbym wdzięczny za analogiczne zilustrowanie problemu od strony kobiety - i nie tylko, bo zapewne mężczyźni nie są w tym poglądzie jednorodni.

Na zdjęciu fragment obrazu Tycjana "Adam i Ewa" z 1550 roku.

image

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości