Dwa dni temu odbyło się wspomnienie, bo ciężko powiedzieć, że obchodzono, "Krwawej Niedzieli". Dzień 11 lipca jest wspomnieniem Polaków pomordowanych przez UPA i inne nazistowskie organizacje na dawnych Kresach i Małopolsce Wschodniej.
Martyrologia Polaków jest sprzeczna z aktualną polityką historyczną przede wszystkim Izraela, jak również Niemiec. USA, w związku z wrzuceniem Rosji "jeża do gaci" też nie są zainteresowane, by wypominać ludobójczą i nazistowską historię Ukrainy. Przez ostatnie lata albo rządzili "najwięksi przyjaciele Niemiec", albo "najwięksi przyjaciele Izraela i USA". Niestety postawa "największego przyjaciela" nie pozwala na artykułowaniem polskich interesów.
Głównym, czy też najbardziej medialnym strażnikiem pamięci o pomordowanych obywatelach 2RP jest ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Kapłan z piękną historią walki z komuną, którego nie da się "załatwić" etykietką ruska onuca. Skoro słowa ks. Tadeusza uwierają, a załatwić się nie da to od czego jest cenzura.
Z okazji 11 lipca TVP transmitowało wypowiedzi z pod pomnika Ofiar Ludobójstwa. Przemówienie ks. Isakowicza-Zaleskiego wisiało zarówno jako artykuł i jako film. Wisiało, bo teraz tylko 404 - "strona nie znaleziona".
Co prawda wolny internet jest coraz bardziej ograniczany ale artykuł można przeczytać w google cache:
a krótkie wystąpienie obejrzeć na CDA: https://www.cda.pl/video/3676009b8
Jedno i drugie polecam.
| Poprzednia notka |
<------> |
Następna notka |
| Izraelski prezydent zaprosił W. Putina ... do Polski |
Może kiedyś |


Komentarze
Pokaż komentarze (1)