Pewien pułkownik wojsk sowieckich (bodajże od spraw kosmicznych, a zatem niegłupi,jak nalezy sądzić) polskiego zresztą pochodzenia, spotkany przypadkowo pod jednym kościołem na zapadłej Litwie (który też chcial zwiedzić - sic), dyskutując ze mną - po polsku- na temat przyczyn upadku państwa w XVIII wieku , powiedział porażające zdanie: "Przepili Rzeczpospolitą".
Teraz kiedy słyszę z rosyjskich ust o owych rzekomych "0,6 promila alkoholu etylowego" we krwi polskiegoo gennerala nad Smoleńskiem, uświadamiam sobie jak wielkie znaczeie ma dla Rosjan patrzenie na polskie sparwy z perspektywy używek wszelakich /"czytaj: alkoholowej"./.
Jak widać, perspekywa ta, która bardzo udała im sie praktyce, taraz ma sie też zapewne udać i w teorii /raporcie/. Z tym żę kiedys trzeba byo wylać z tymże alkoholem /uproszczenie' morze rubli, dzisiaj -proszę - wystarczy opisać "0,6 promila alkoholu etylowego".


Komentarze
Pokaż komentarze (1)