Upokorzenie, manipulacja, szyderstwo – w stosunku do ofiar, Polski i - było nie było - polskiego rządu - to oczywiste wyznaczniki raportu MAK i sposobu jego publikacji w sprawie tragedii smoleńskiej. Rozliczne analizy (w tym na tym salonie)wykazują rzeczywiste i domniemane błędy strony polskiej w całym postępowaniu powypadkowym. Analizy te, najczęściej bardzo trafne w swoje cierpkiej gorzkości, zdają się najczęściej nie brać pod uwagę fundamentalnej – sądzę – tezy. Niezależnie kto by nie stał obecnie po stronie polskiej Rosjanie by robili wszystko aby „ rząd warszawski” w sposób maksymalny upokorzyć. I nie ma tu żadnego znaczenia ewentualny stopień deklarowanego „resetu” we wzajemnych relacjach. Rzecz jest prosta , każdy – nawet najbardziej „zresetowany warszawski rząd” będzie zawsze dla Moskwy celem ciągłego, jawnego i ukrytego, bezpośredniego i pośredniego, ataku. Do momentu ,kiedy będzie trwał lub nie złoży formalnej deklaracji podległości. Kto tego nie rozumie nie ma najmniejszego wglądu w rzeczywisty stosunek władz moskiewskich do Polski..
I jescze jedno. Nie zmienia to w niczym faktu, iz przewidywany szybki koniec poparcia mediow dla obecnego rzadu i przejecie wladzy (przynajmniej czesciowe) przez czesc starej, sprawdzonej, nomenklatury, nie byloby -wcale nie paradoksalnike - jednym z celow Moskwy.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)