Po tym jak rząd w dniu 26 stycznia 2011 roku zdecydował, żeBiałystok nie tylko nie będziemiał budowy połączenia z Warszawa (S8) w uprzednim terminie, co nawet nie będzie w przewidywanym czasie modernizacji linii kolejowej E 75 w kierunku na Białystok (były to ostatnie już inwestycje infrastrukturalne na Podlasiu, które efektywnie można jeszcze było zablokować),
nagle dnia 31 stycznia 2011 roku (jak podał po godz. 18,30 białostocki oddział TVP Info) zebrało się 12 posłów z regionu i deliberowało pod przewodnictwem prezydenta miasta czy ma wystąpić z prośba czy ze skargą do Premieraw zakresie efektywnego zablokowania budowy drogi S 8 łączącej Białystok z Warszawą, drogi S 19 (Białystok – Lublin) oraz obwodnicy Suwałk. Ostatecznie przyjęto salomonowe określenie: „stanowisko”
Chciałbym zatem po pierwsze zauważyć, iż „zapomniano”? jednak podczas owej ożywionej dyskusji o takich kluczowych składnikach wykluczenia infrastrukturalnego, jak: niezgodna z Traktatem Akcesyjnym i zapisami Zielonej Ksiegi TEN-T zmiana przebiegu Via Baltica, zablokowanie budowy drogi ekspresowej Białystok – Suwałki)wzcofanie miliarda ośmuóstet z tej inwestycji), utrudnienia przy budowie lotniska, czy próba zmiany przebiegu Rail Baltica.
Co jednak najbardziej godne naszej uwagi to fakt, iżpodczas debaty sejmowej w dniu 4 stycznia 2011 roku, kiedy to rzeczywiście i faktycznie decydowały się losy mających zostać zablokowanymi kolejnych inwestycji na Podlasiu do wystąpienia sejmowego - o ile dobrze wiem -nie zapisał się/ nie wystąpił/ żaden poseł z Podlasia.
Por.
http://bezzmian.salon24.pl/272496,nieobecni-nie-maja-racji-kleska-infrastrukturalna
http://bezzmian.salon24.pl/270558,starania-lublina-sukces-bialegostoku-bardziej-niz-porazka
por. tez ( z godz. 20,00 dnia 31 stycznia 2011 r)
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110131/BIALYSTOK/588808695


Komentarze
Pokaż komentarze (2)