Ponad dwa lata (od 22 lipca 2016), a za dwa tygodnie trzy lata (od 28 sierpnia 2015) i czas jakoś minie.
Za dwa tygodnie miną trzy lata od przestępstwa z art. 212 kk dokonanego w okresie wyborczym przez prokuratora na szkodę publicznie ogłoszonej kandydatki na posła w 2015r. Dla czyich korzyści działał prokurator? Własnych, czy cudzych? Altruista wszak nie pomawia. Prokurator, który steruje za pomocą pomówień polityką, kto mu pasuje do sejmu, a kto nie, nie powinien być prokuratorem, a ewentualnie zostać politykiem.
Dwa lata sprawa trwa w prokuraturze. Trwa, właściwie to gra na przewlekłość. Sprawa czeka w Izbie Dyscyplinarnej w sprawie uchylenia immunitetu. A gdzie jest klasyczne postępowanie dyscyplinarne? Czy było? Czy dwa lata na postępowanie nie wystarczyło? Postępowania dyscyplinarne są jawne. Kto o nim słyszał?
Postępowania dyscyplinarne według starego przepisu ma trzyletni okres przedawnienia.
Zniesienie przewlekłości wobec funkcjonariuszy publicznych wydaje się jedynym sposobem na zakończenie kosztownej gry prawem. Gry po to, aby zmęczyć przeciwnika lub przekroczyć pułap przewlekłości. Pomówienia mają trzyletni okres przedawnienia. Są jeszcze inne przepisy, przedłużenia itd...ale istotny jest wyjściowy, jest jeszcze odpowiedzialność cywilna i jej czas. Jaki to czas? Trzy lata.Za rok kolejne wybory. Czy zdemaskowany prokurator pod nikiem dostanie szansę bezkarnego pisania w internecie po raz kolejny jako prokurator? Czy ktoś taki zasługuje na bycie prokuratorem, czy na usunięcie z zawodu przed kolejnymi wyborami?
Ile podatnika kosztują takie gry wobec funkcjonariuszy publicznych poza umacnianiem się bezprawia w Polsce?


Komentarze
Pokaż komentarze