Czytając nasza Wyborczą znalazłem taką oto perełkę :
„Zmorą kremlowskich dygnitarzy są zbliżające się wybory parlamentarne (2 grudnia 2007 r.) oraz prezydenckie (2 marca 2008 r.). W warunkach rosyjskiej demokracji sterowanej wszystko wydaje się pod kontrolą - kremlowscy socjotechnicy wedle uznania tworzą, promują i marginalizują partie polityczne, a w państwowych telewizjach trwa kontrolowana rywalizacja o czas antenowy między kremlowskimi kandydatami na prezydenckiego następcę.”
Żródło : Gazeta Wyborcza
Nagle pomyślałem, że mam Déjà vu !!! Czekajcie ! Jak by to było ? „Zmorą wielu dygnitarzy w Polsce są zbliżające się wybory parlamentarne (21 października 2007 r.), oraz prezydenckie (w 2010 roku). W warunkach POlskiej demokracji sterowanej wszystko wydaje się POd kontrolą – jedynie słuszni i POprawni socjotechnicy wedle uznania tworzą, marginalizują i PrOmują partie POlityczne, a w komercyjnych mediach trwa niczym nie skrępowana nagonka na obóz rządzący oraz zaciekła batalia o głosy wyborców. Czas antenowy sprawiedliwie POdzielono POmiędzy liderami ugrupowań POlitycznie POprawnych i złych, którzy są kandydatami do fotela PO premiera.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)