5 obserwujących
383 notki
161k odsłon
354 odsłony

obowiązek rejestracji palenisk

Wykop Skomentuj5

W walce o czyste powietrze przewiduje się rejestrację posiadanych pieców ze wskazaniem, z jakiego paleniska ten piec korzysta.

Nie jest to takie bezsensowne działanie, ponieważ piec piecowi nie jest równy. Każdy piec - jako urządzenie do wytwarzania ciepła w sezonie grzewczym - może być zasilany różnymi paliwami. Stosujemy piece ogrzewane drewnem, tzw. piece kominkowe. Mogą to być piece ogrzewane węglem kamiennym, węglem brunatnym a nawet i torfem.

W ostatnich latach pojawiły się piece ogrzewane gazem a także piece zasilane olejem opałowym.

Przebojem tego typu ogrzewania są piece zasilane energią elektryczną oraz piece ogrzewane odnawialnymi źródłami ciepła.

image

Przykład bardzo nowoczesnego pieca węglowego, https://piec-kominek.com/kominek-na-wegiel-czy-na-drewno.html


Najprostszym w konstrukcji piecem jest komora spalania otoczona materiałem kumulującym ciepło. Taki piec w czasie spalania wytwarza dużą ilość ciepła, którego część jest wchłaniana przez warstwę kumulującą ciepło i oddającą ją z chwilą, kiedy palenisko wygaśnie.

Takim piecem jest na przykład piec centralnego ogrzewania. Tu komora spalania znajduje się w osłonie wypełnionej wodą. Gorąca woda przenosi ciepło za pośrednictwem rur do poszczególnych grzejników oddających ciepło w pomieszczeniach wymagających ogrzewania. System zaworów pozwala na regulowanie ilości dostarczanej energii i tym samym pewnej regulacji temperatury w ogrzewanym pomieszczeniu.

Z kolei sam piec tej instalacji może być zasilany różnymi paliwami. jednym z nich jest węgiel, z reguły jest to węgiel wstępnie wypalony do postaci koksu. ten węgiel spala się powoli ogrzewając medium - wodę - które rozprowadza wytworzone ciepło w przestrzeni obiektu.

Z perspektywy upowszechniania się ogrzewania pomieszczeń ogrzewaniem centralnym można wyróżnić kilka typów takiego ogrzewania. Pierwotnie piec opalany drewnem znajdował się w kuchni i był na tyle duży, że - w literaturze znajdziemy takie przykłady - na jego górnej powierzchni można było urządzić sobie miejsce do spania. Taki piec posiadał też dużą komorę do wypieków a także wbudowany kociołek, w którym zawsze była ciepła woda... Taki piec był budowany w taki sposób, że palenisko i blat znajdowały się w kuchni, a jego tylna część ogrzewała pomieszczenie sypialne.

W latach 60. XX w. wzrosło zapotrzebowania na mieszkania w zwartej zabudowie, stąd początkowo budowano mieszkania w taki sposób, że każdy z pokoi wyposażano w piec węglowy a w kuchni rozpowszechnione były kuchenki - oczywiście z piekarnikiem - ale zasilane gazem miejskim. Podobnie też było z podgrzewaniem wody w łazience - gdzie powszechnie stosowano piec gazowy typu "junkers" - gdzie z chwilą poboru wody automatycznie włączało się podawanie gazu dostarczające tak dużo ciepła, że woda bieżąca była na tyle ciepła, że nie wymagała już dodatkowego podgrzewania.

Z kolei wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe zaowocowało ogrzewaniem pomieszczeń instalacją niskociśnieniowego centralnego ogrzewania. Piec zasilany koksem (węgiel kamienny wytwarzał zbyt wiele sadzy i popiołu) znajdował się w piwnicy a woda podgrzewana w specjalnej konstrukcji paleniska oddawała swoje ciepło w pomieszczeniach poszczególnych pomieszczeń na kolejnych kondygnacjach i po schłodzeniu wracała do paleniska - gdzie ponownie uzyskiwała wysoką temperaturę. To ogrzewanie, znane też jako ogrzewanie grawitacyjne - nie zawsze było na tyle sprawne, by wszyscy byli zadowoleni. Dlatego czasem stosowano specjalne pompy podnoszące ciśnienie gorącej wody dla zwiększenia sprawności tego ogrzewania.

Deficyt paliw stałych w latach 60. XX w. przyczynił się do zmiany koncepcji - zrezygnowano z ogrzewania lokalnego poszczególnych budynków na rzecz centralnego ogrzewania osiedlowych kotłowni. Z czasem wszystkie lokalne paleniska zostały podłączone do ciepłowni miejskiej, co pozwoliło na zdecydowane ograniczenie ilości palenisk i tym samym zadymienia szczególnie w okresie silniejszego ochłodzenia.

Niestety, polityka tamtego okresu zdecydowanie dzieliła społeczeństwo na "tych lepszych" - mieszkających w wysokich budynkach wznoszonych przez spółdzielnie mieszkaniowe i  pozostałych w budynkach wznoszonych przed rokiem 1939 - głównie - zakwalifikowanym jako "komunalne". Tu z reguły elektrociepłownie odmawiały dostarczenia ciepłej wody w celach grzewczych i mimo, że przez centa miast prowadzono rurociągi ciepłownicze ku nowym osiedlom - nie budowano wymienników ciepła dla lokatorów tzw. "starego budownictwa". Podobnie było też z osiedlami domków jednorodzinnych, które także nie znajdowały akceptacji ogrzewania "z dala czynnego"...

Dzisiaj mieszkańców tych lokali przymusza się do zainwestowania w drogie systemy ogrzewania, a przez lata to właśnie PAŃSTWO odmawiało zmiany pieców węglowych na bardziej ekologiczne ogrzewanie sieciowe...

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości