
Wybór kardynała Bergoglio na papieża to bardzo dobry znak dla Kościoła. "Przyjaciele" z lewicy myśleli, że skoro papież jest tak skromny i przyjazny wobec wszytskich ludzi - będzie taki sam dla złych i nieprzyjaznych zachowań, choćby homoseksualistów. Już trzy dni po finałowym konklawe z ust lewicowców padały słowa "skromność papieża jest na pokaz". Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Chwała Franciszkowi!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)