TEKST W CAŁOSCI NA:
http://www.bliskiwschod.pl/1321867554,0,druga-fala-egipskiej-rewolucji
Wiadomości
Wczorajsze egipskie protesty były kulminacją niepokojów, które trwają nieprzerwanie od piątku. W wyniku starć z policją, mogło zginąć nawet 13 osób, około 1000 odniosło rany. Największe demonstracje odbyły się na kairskim placu Tahrir, na którym w lutym tego roku rewolucja obaliła Mubaraka. Wojskowa Rada Najwyższa zapowiada, że pomimo niepokojów zbliżające się wybory parlamentarne odbędą się zgodnie z planem. Rada dramatycznie traci wątły kredyt społecznego zaufania. Jeśli swych obietnic nie dotrzyma, Egipt czeka kolejna fala rewolucyjnego wrzenia.
Geneza
Bezpośrednią przyczyną protestów była ogłoszona przed tygodniem kontrowersyjna decyzja egipskiego rządu tymczasowego w sprawie projektu konstytucji, która utrzymuje uprzywilejowaną pozycję armii. Zgodnie z przedstawioną przez wicepremiera Alego al-Silmi propozycją, armia pozostałaby niezależna od cywilnych mechanizmów kontroli, w szczególności w zakresie budżetu. Wojsko miałoby ponadto sprawować rolę „strażnika konstytucyjnej praworządności”. W praktyce, jak się obawiają przeciwnicy zapisu, może to oznaczać nadanie armii decydującego głosu w kwestiach osądu prawomocności całości przyszłego procesu legislacji i egzekucji prawa.
Demonstracje były zapowiadane już we wtorek. Ich głównym inicjatorem były partie islamistyczne, z politycznym ramieniem Bractwa Muzułmańskiego – Partią Wolności i Sprawiedliwości na czele. Mimo że inicjatywa al-Silmiego spotkała się z powszechną krytyką, obejmującą szerokie spektrum opozycji, to największą konsekwencją wykazali się właśnie islamiści, którzy zaszantażowali rząd tymczasowy masowym protestem.
W odpowiedzi na kontrowersje, wicepremier spotkał się z przedstawicielami wszystkich najważniejszych partii politycznych. Próby porozumienia nie powiodły się, większość partii pozostała przy stanowisku, że aktualny gabinet w ogóle nie powinien angażować się projekty konstytucyjnych zapisów jako, że winny one być dziełem rady konstytucyjnej powołanej przez demokratycznie wybrany parlament.
Protesty wybuchły w piątek. Demonstracje odbyły się w Kairze, Suzie, Aleksandrii i Asuanie. Organizowane przez islamistów demonstracje zbiegły się w czasie z zapowiadanymi wcześniej protestami aktywistów z ruchów liberalnych. W efekcie więc piątkowe wystąpienia były wyjątkowo liczne. Trudno oszacować łączną liczbę protestujących, w samym Kairze na ulice wyszło ponad 50 tys. osób. Jak jednak podkreślają analitycy, część liberalnych środowisko zbojkotowała piątkowy protest, nie chcąc uczestniczyć w demonstracjach zdominowanych przez islamistów.
CZYTAJ DALEJ NA:
http://www.bliskiwschod.pl/1321867554,0,druga-fala-egipskiej-rewolucji


Komentarze
Pokaż komentarze