46 obserwujących
85 notek
160k odsłon
  229   0

Zawiadomiłem prokuraturę

 

Dziś złożyłem w Prokuraturze Generalnej żądanie wszczęcia przeciwko Pani Minister Zdrowia Ewie Kopacz postępowania o przestępstwo sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego (art. 165§1 kk) i niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego (art.231§1kk). Doniesienie takie, na mocy art. 14 ust.5 ustawy o Rzeczniku, to swoisty gest rozpaczy RPO. Jest jednak jedyną rzeczą, jaka mi pozostaje wobec uporczywego milczenia Ministerstwa w sprawie zagrożenia grypą A/H1N1v.
 
Podkreślam, że nie chodzi tylko ani głównie o szczepionkę. Wielokrotnie powtarzałem, że minimum w demokratycznym kraju to umożliwienie szczepienia przynajmniej tym obywatelom, którzy chcą to zrobić za własne pieniądze. Problem w tym, że Pani Minister Ewa Kopacz i podległe jej służby nie przedstawiły żadnego planu przeciwdziałania epidemii. Gorzej nawet – pośrednio ją wspomagają zapewnieniami, że zagrożenie jest raczej urojone, a szczepienia – niepotrzebne i niebezpieczne.
 
Odkąd w kwietniu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła zagrożenie pandemią, wielokrotnie prosiłem Panią Minister o dane o planie zwalczania ewentualnej epidemii. Zrazu zapewniono mnie, że resort realizuje wszystkie rekomendacje WHO i Unii Europejskiej. Odpowiedzi na kolejne moje listy były coraz bardziej ogólnikowe, choć sytuacja pandemiczna pogarszała się szybko.
 
Wg najnowszych danych objawy pandemii H1N1 stwierdzono w 207 krajach i terytoriach zależnych, w tym w całej UE. Liczba zgonów spowodowanych wirusem przekroczyła 8,5 tysiąca. W Polsce (dzisiejsze dane Głównego Inspektora Sanitarnego) jest 1158 potwierdzonych przypadków infekcji A/H1N1v, a wirus spowodował śmierć 24 osób. To jednak liczby znacznie zaniżone, gdyż właściwe służby przyznają, że na skuteczny monitoring epidemiologiczny nie mają pieniędzy. Tylko w trzecim tygodniu listopada zachorowań na grypę było ok. 97 tysięcy. Od schyłku września liczba zachorowań jest około trzykrotnie wyższa niż w latach poprzednich o tej porze roku. Większość przypadków stanowi grypa A/H1N1v.
 
WHO ocenia, że 16 krajów najaktywniejszych w walce z pandemią rozprowadziło już 80 milionów szczepionek i zaszczepiło 65 mln ludzi. Wg WHO światowe moce produkcyjne sięgają 3 miliardów szczepionek rocznie, więc kto planował wcześnie, nie musi obawiać się braków na rynku. WHO i UE zapewniają, że szczepionki powodują efekty uboczne podobne do tych będących efektem szczepionki na „zwykła” grypę. Polski rząd od zapewnień, że realizuje wytyczne obu organizacji, przeszedł do ich otwartego kwestionowania. Nie zaoferował jednak nic w zamian.
 
W połowie listopada, po mojej zapowiedzi złożenia skargi, Pani Minister zaprosiła mnie na spotkanie. Przekonywała, że szczepionka na „zwykłą” grypę jest skuteczna także przeciwko A/H1N1v, a producenci stawiają trudne do przyjęcia warunki. Zapytałem o dostęp do dokumentów, które uzasadniałyby takie tezy. Pani Minister poprosiła o wniosek na piśmie. Otrzymała taki dwie godziny później. Do dziś nie doczekałem się żadnej reakcji. Nie mogę zlekceważyć groźby, że rząd nie wypełnia obowiązku sporządzenia planu walki z epidemią. Nie mogę pozwolić, by przyczyny takiej sytuacji pozostały nieznane.
 

PS. Najważniejsze linki:
Pełna treść wystąpienia do prokuratury
Oświadczenie Rzecznika dla mediów
Opinia prof. dr. hab. med. Janusza Szymborskiego
Dzisiejszy komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego

Lubię to! Skomentuj160 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale