0 obserwujących
63 notki
56k odsłon
279 odsłon

SMOK w PGNiG nie straszy

W Warszawie jeżdżą autobusy napędzane LNG.
W Warszawie jeżdżą autobusy napędzane LNG.
Wykop Skomentuj

Dobra wiadomość dla mniejszych konsumentów LNG. Nie muszą już kupować całej cysterny gazu, bo jest SMOK pozwalający odmierzyć tyle paliwa, ile dokładnie potrzeba.

Wcześniej rozliczenia możliwe były w przeliczeniu na całe cysterny, ale teraz się to zmieniło dzięki małemu urządzeniu, co dało Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu przewagę nad zagraniczną konkurencją. Dzięki mobilnym urządzeniom do legalizacji przepływomierz na cysternach przewożących LNG, polska firma praktycznie opanowała na tym polu krajowy rynek. 

Cysterny przewożące gazy wszelkiego rodzaju, w tym właśnie skroplony gaz ziemny, czyli LNG, wyposażone są w przepływomierze. Są one, podobnie jak każde inne liczniki, sprawdzane co roku i po pozytywnym badaniu legalizowane. Dotyczy to również fabrycznie nowych cystern z przepływomierzami.  

Inżynierowie z Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego należącego do koncernu stworzyli urządzenie, które zmieniło rynek LNG małej skali w Polsce. Mobilna instalacja o nazwie SMOK stała się zatwierdzonym przez Krajową Administrację Miar państwowym wzorcem do legalizacji układów pomiarowych dla LNG. Dzięki urządzeniu opracowanemu w PGNiG możliwe jest precyzyjne odmierzenie ilości gazu dostarczanego za pomocą cystern samochodowych. Odbiorca może kupić tyle gazu, ile dokładnie mu potrzeba, a nie – jak wcześniej – jedynie cały ładunek cysterny. Brak takiej możliwości stanowił dużą barierę dla rozwoju rynku LNG małej skali, nie każdy bowiem potrzebował kupować całą cysternę (ich pojemność to 12-15 ton), a SMOK pozwolił na zaspokojenie potrzeb właśnie mniejszych klientów.


– Dzięki zatwierdzeniu naszych SMOK-ów przez państwową administrację miar jako wzorce krajowe możemy oferować komercyjną usługę legalizacji przepływomierzy na cysternach kriogenicznych. Wcześniej wielokilometrowe kolejki cystern z przepływomierzami ustawiały się do stanowiska Czeskiego Instytutu Metrologicznego, które raz w roku sprowadzano do Polski. Taką usługę oferowały też w Polsce firmy niemieckie. Odkąd PGNiG może przyjechać do właściciela cysterny, by dokonać legalizacji zamontowanego na niej przepływomierza, zmienił się układ sił na rynku – tłumaczy wiceprezes PGNiG Arkadiusz Sekściński. 

Prace nad projektem trwały około cztery lata – od początku projektu do jego pełnej realizacji.

Spółka stworzyła specjalne urządzenie dla Polskiej Spółki Gazownictwa, które jest wykorzystywane w stacjach regazyfikacyjnych w Małopolsce. Zbudowano także mniejszego SMOK-a do legalizacji dystrybutorów LNG na stacjach sprzedających gaz skroplony jako paliwo w transporcie drogowym, z którego mogą korzystać właściciele autobusów, które są napędzane skroplonym gazem.

– Spodziewamy się, że zapotrzebowanie na usługę legalizacyjną będzie rosło wraz z liczbą stacji paliw oferujących gaz skroplony. Zgodnie z krajowymi ramami polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych do 2025 roku w Polsce powstanie co najmniej 14 punktów tankowania LNG, ale faktyczne tempo rozwoju rynku może być dużo większe ze względu na duży potencjał LNG jako paliwa dla długodystansowego transportu ciężarowego – powiedział Sekściński.


KB


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka