Zabawne, w miare zwiekszania sie ilosci organizacji "ekologicznych", ceny ich uslug, to jest sabotowania produkcji, blokady konkurencyjnych dla zleceniodawcy budow czy drog, czy wreszcie wywolania zwyzki cen energii - otoz ceny ich uslug wyraznie tanieja! Tak np. za "odpiep... sie" od Nord Stream organizacje "ekologow" otrzymaly 10.0000.000,- euro. Na "cele ochrony srodowiska", jak to ujeto na konferencji. WWF nie kryje zadowolenia.
Czek za zablokowanie autostrady laczacej Warszawe z krajami Baltyckimi w strategicznie dogodnym miejscu zainkasowala od "Fundacji Goldmanow" z Kalifornii o wartosci 150tys dolarow pracownica WWF Malgorzata Gorska. Jak sama skromnie przyznaje, nie zajmowala sie przykowaniem do drzew, tylko regularnym donoszeniem na budowlancow do urzednikow w Brukseli.
Straty wywolane akcja ekologow w "niezwykle cennym rejonie bagien" wyniosly kilkaset milionow zlotych i wyniszczenie spalinami i halasem "rdzennej" ludnosci Augustowa. Coz, "autochtoni" nigdy nie stanowili dla "ekologow" jakiegos centralnego punktu. Nie sprawdzily sie przepowiednie "ekologow", ze "Rospuda", jako "niezwykle atrakcyjny turystycznie rejon" zwroci sie poprzez przemysl turystyczny. Od zakonczenia akcji sabotazowej nie odnotowano w rejonie nekanym plagami komarow i pozbawionym dogodnych kapielisk w zamulonych, gnijacych wodach zwiekszonego ruchu turystycznego.
"Dyplomowana Ekologizka" usmiecha sie u mowi: "teraz przyszedl czas na lotniska"!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)