Prenumer Prenumer
107
BLOG

KORWINA sposob na ZUS

Prenumer Prenumer Polityka Obserwuj notkę 19

Po moich kawalkach o Korwinie posypala sie lawina debilowatych hasel i kilka komentarzy, ktore moge uznac za rozsadne. Wybralem komentarz, bedacy nieswiadomym, lub sprytnym swiadomym oszustwem. Puszcze go tutaj i przedstawie, gdzie kryje sie haczyk, bo jak mawiali starozytni czy Grecy - "Nie rozrozniaj glupca od zlego, bys nie popelnil niesprawiedliwosci. Obaj jednako winni byc ukarani". Oto ta bzdurka:

                                                                                ***

Gdy w roku 1991 UPR startował skutecznie w wyborach do Sejmu, było tam paru ludzi mówiących o otaczającej nas rzeczywistości (i propozycjach na przyszłość) w sposób racjonalny. M.in. był to św.p. Lech Pruchno-Wróblewski. Głosowałem na niego. Człowiek ten - omawiając rzeczywistość - widział nie tylko stany krańcowe czarne-białe. Widział także całą gamę szarości pośrodku, czyli gąszcz rzeczywistych problemów polskiej gospodarki.

Np. odnośnie systemu ubezpieczeń zdawał sobie sprawy, że nie da się tego rozwiązać na zasadzie "likwidacja ZUS i po sprawie". Nic dziwnego - ten człowiek (restaurator) zarabiał na chleb w realnym świecie. Wiedział, że zmiany systemowe nie odbywają się czasie t=0.

Jego przeciwieństwem był JKM. Sposób, w który prezentował swoje propozycje, wskazywał jego niedojrzałość emocjonalną i kompletne niezrozumienie realiów. Widzenie świata przez pryzmat karcianego stolika to zbyt malo, by brać się do polityki. O narcyzmie JKM nawet nie wspominam.

JKM widział tylko stany krańcowe; przez nieuwzględnianie stanów pośrednich i niedoskonałości materii wystraszył dojrzałą część dotychczasowych zwolenników.
Przykład zachowań choćby w sprawie ubezpieczeń: zlikwidować ZUS i każdy sam sobie radzi.
Na pytanie - Co mają zrobić ludzie n.p. ok. 50-tego roku życia, żyjący z pracy najemnej?
Padała odpowiedź - Muszą sobie radzić sami.

Mówimy tu o początku lat 90-tych.

Właśnie wtedy, przez nieobliczalne podejście do spraw realnych JKM zdyskwalifikował się jako polityk. Najgorsze jednak jest to, że skutecznie skompromitował ideę, wokół której ludzie grupowali się wokół UPR.

Gwoździem do trumny był jego sejmowy wyskok w sprawie lustracji. Zatem nie ma mowy o jakimkolwiek strachu przed JKM. Od lat nie jest - po prostu - traktowany jako osoba istotna w polityce.

Pozdrawiam!

PS. Przykład z ubezpieczeniami, to z mej obserwacji bezpośredniej. Szkoda czasu na zajmowanie się JKM-em.

                                                                 *koniec komentarza*

A teraz moj komentarz:

Korwin wzywal do likwidacji ZUSu, widzac w nim najwieksze zagrozenie nie tylko dla gospodarki kraju, co dzis, po 20 latach, jest juz oczywiste(wtedy jeszcze takie nie bylo, widzieli to tylko ludzie dalekowzroczni!), ale przede wszystkim dla rozrodczosci Polakow i ich mentalnosci:

1) Po co miec dzieci, skoro i tak bedzie emerytura?

2) Po co je wychowywac na dobrych synow/corki, ktore zaopiekuja sie rodzicami, skoro BEDZIE EMERYTURA?

3) Po co prowadzic wogole jakakolwiek dalekowzroczna polityke, oszczedzac i postepowac madrze, skoro JEST ZUS I RENTA/EMERYTURA?

Wyobrazmy sobie teraz, ze Zus odkryl zyle zlota w Suwalkach i wyplaca wiecej pieniedzy emerytom/rencistom, niz slynny Reich. Co sie dzieje w kraju?

Ano dokladnie to samo co w Reichu i Skandynawii - nie ma dzieci, te ktore sie "przytrafily", wychowuje propaganda, a starsi moga sobie conajwyzej powspominac jak to bylo w Hamburgu zanim przyszli Turcy...

WYJASNIENIE OSZUSTWA ZAWARTEGO W ZACYTOWANYM KOMENTARZU:

Korwin NIGDY, PRZENIGDY nie postulowal zostawienia ludzi na lodzie! Uwazal, ze nalezy postapic w zgodzie z PRAWEM KANONICZNYM - NATURALNYM:

"Majatek wypracowany przez poprzednie pokolenia powinien byc wystawiony na sprzedaz. Nie w drodze przetargow, ktore NIGDY nie dadza pelnej wartosci sprzedawanego obiektu, ale na drodze AUKCJI - oddania temu, kto da wiecej. Majatek uzyskany w ten sposob zostalby wplacony na FUNDUSZ emerytow/rencistow, i to z niego oplacane bylyby emerytury. Dokladnie tyle, ile sobie wypracowali. Natomiast mlodzi ludzie uczyliby sie dbania o wlasne oszczednosci i prawidlowe wychowanie dzieci, tak by ich starosc byla wykladnia ich calozyciowego dorobku."

Teraz rozumiecie, w jaki sposob ZAKLAMUJE SIE program JKM? Likwidacja ZUSu - tak, ale bez zabierania ludziom tego, co wypracowali w KOMUNIE! A mowa tu przeciez o latach 90, gdy do sprzedania byl caly kraj. A tak poszlo na, za przeproszeniem, Panienki meskie/damskie Lekkich Obyczajow.

 

Wiec prosze, glupcy, uwazajcie co piszecie, a wy - swiadome trolle - niech wam paluchy reumatyzm poskreca, kanalie!!!

Prenumer
O mnie Prenumer

Nie wiem co mna kieruje

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka