Wszystko wskazuje, ze do takiego wlasnie paradoksu dojdzie. JKM z 3% poparciem moze przewazyc szale na korzysc jednego z idacych leb w leb kandydatow. Ponad 400 tysiecy zdyscyplinowanych wyborcow jest w stanie zapewnic zwyciestwo lub przegrana, a nalezy tu podkreslic, ze "Korwinisci", elektorat regularnie obrazany i wysmiewany przez panstwowe i ukladowe media, mimo to glosujacy uparcie na antysystemowego JKM, bez watpienia poproszony przez Korwina o poparcie dla ktoregos z pretendentow poslucha sie przywodcy i naczelnego ideologa, coraz czesciej nazywanego "Chomeinim Konserwatywnego Liberalizmu".
Nie mam watpliwosci, ze "Korwinisci", choc byc moze z niechecia lub nawet obrzydzeniem, rusza 400 tysieczna armia do urn jesli zajdzie taka potrzeba.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)