Wszystko wskazuje na to, ze to od przesiadujacych w zakladach karnych przestepcow, w sumie ok stu tysiecy ludzi plus jeszcze ich rodzin i "ziomkow chwilowo na wolnosci" plus "zawiasowcow" - lacznie kilkuset tysiecy ludzi, zalezec bedzie wynik wyborow. Jesli kryminalisci za tajemniczym wechem popra Komorowskiego, jak w I turze, to zostanie on prezydentem.
pytanie: czy PO obiecala wiezniom i ich rodzinom cos, czego nie wiemy?
Darmowe studia i zasilki dla rodzin za "strate dochodow z przestepstwa dla rodziny" na koszt podatnikow jak w UK?
Co sprawilo, ze do PO tak ciagna glosy kryminalistow?
Tak czy owak, twierdzenie JKM ze demokracja gwarantuje, ze nic madrego sie w kraju nie dokona, i zawsze bedzie zdumiewajaco glupio, tlumaczy wszelkie animozje. Czy glosuja wiezniowie, czy chorzy umyslowo, czy psychopaci - co za roznica? Madrzej nie bedzie.
p.s. jesli obiecam wszystkim wiezniom niekaralnosc za dowolne przestepstwa, jesli na mnie zaglosuja, to czy bedzie to przestepstwo? A jesli ich glosami wygram - to czy bedzie mozna mnie posadzic w pierdlu? A jesli trafie do pierdla, to czy wciaz bede mogl na siebie glosowac?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)