Zatwardzialy elektorat PiSu odczytal slowa Kaczynskiego o lewicowosci PiSu jako "podstep", podejrzewam jednak ze wiekszosc wyborcow uwierzyla Jarkowi na slowo. A ze slowo sie rzeklo... nie pozostaje nic innego, jak odlozyc ksiazeczke "Przygoda z PiSem" na polke "Kolory Lewicy" i spojrzec na regal "Prawica".
Na Prawicy, zdecydowanym liderem, pomimo blackoutu medialnego zarowno ze strony mediow PiSowskich, jak i POwskich(KoreanskoLudowoDemokratycznych, WSIorskich) - zdobyl prawie 3%, pokonal Pawlaka, szklanego Olechowskiego i stal sie zdecydowanie najpopularniejszym politykiem Internetu. Tylko na internecie bowiem liczyc moze na wylozenie swoich pogladow bez "scinki" w polowie zdania, tylko przypadkiem brzmiacej dziwnie.
Czego nas nauczyly te wybory?
Przede wszystkim: ze polowa Polakow ma demokracje w d.pie. Czego jeszcze? Ze 3/4 Polakow ma w d.pie zarowno Komorowskiego, jak Kaczynskiego. Dlatego wynik 3% Korwina, powtarzajacego ze demokracja to rzady hien nad oslami, wydaje sie... bardzo powazny. Jego racje uznaje 3% ludzi aktywnie popierajacych JKM na internecie i glosujacych, i polowa Polakow uznajacych, ze skoro jest ladna pogoda, to Niedziela nad jeziorem jest wazniejsza, niz udzial w demokratycznym cyrku.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)