Otóż deputowany Kowal odchodząc z PJN jakieś 2 miesiące temu zabrał ze sobą kod pocztowy siedziby PJN co znacznie opóźniło rejestrację partii. Przy okazji powstaje tu problem semantyczny czy Kowal mógł opuścić partię, której jeszcze nie było, a jeśli tak to co opuścił Kowal o ile w ogóle opuścił i czy można rozpatrywać Kowala w kategoriach bytu politycznego. Np nasz nieoceniony współbloger, poseł Jan Filip Libicki uważa, że aż do 17 marca liczba członków PJN była constans, a 17 marca dołączyło do PJN ponad 20 polityków!
Pozostaje nadzieja, że PJN po wyrugowaniu wrogiego Zinowiewa i Kamieniewa... przepraszam, Bielana i Kowala czyli kreciej frakcji koderów i kryptologów przystąpi już z całą mocą, wolna od intelektualnego balastu, do realizacji swego właściwego planu czyli politycznej eksterminacji PiS-u pod patronatem Palikota. Taki wariant uważam za dużo korzystniejszy dla PiS-u niż PJN "reformatorską".
ps.funeralny łącznik PJN ze Stokrotką jednak zostaje.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)