Okazuje się, że WRONisław Bul nie tylko nie potrafi poprawnie pisać, ale nawet odmiana rzeczowników pospolitych przysparza mu wiele trudu. Nic to jednak, ponoć dysfleksja często łączy się z kreatywnym myśleniem, empatią, jowialnością i tolerancją (nie obejmuje jednak namiotów pełnych nienawiści ). Tak przynajmniej wyobrażam sobie kolejny felieton Jacka "Fasoli" Żakowskiego.
Prezydent w Lipincy Murowanej o "konkursie palem"
Wpis w księdze kondolencyjnej po trzęsieniu ziemi w Japonii, w którym Bronisław Komorowski pisał o "bulu i nadzieji", jest już słynny. Tym razem prezydent wpadkę językową zaliczył w Lipnicy Murowanej, słynącej z wielkanocnych... No właśnie, czego?
Lipnica Murowana to miejsce, gdzie co roku w niedzielę palmową odbywa się konkurs na najpiękniejszą i najbardziej okazałą palmę wielkanocną. Tym razem honorowymi gośćmi byli: Bronisław Komorowski i jego małżonka Anna.
Prezydent zabrał głos, a w swym wystąpieniu mówił o tutejszym "konkursie palem". Chwalił też konstruktorów "palem".
wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/331883,prezydent-w-lipincy-murowanej-o-konkursie-palem.html

(bez obaw, to tylko inscenizacja filmowa)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)