Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej
55
BLOG

Terlikowski: Niech żyje biurokracja!

Publicyści Rzeczpospolitej Publicyści Rzeczpospolitej Polityka Obserwuj notkę 25

Głosowanie do skutku i liczenie się z głosem wyborców - to lubię najbardziej w Unii Europejskiej. Gdy - nie daj Boże - obywatele, któregoś z państw członkowskich odrzucą, któryś ze "wspaniałych", "słusznych" i "prawdziwych" pomysłów unijnych przywódców - ci ostatni się nie poddają, ale ruszają do boju i przedstawiają ten sam dokument (traktat, pomysł, zasadę) ponownie. I tak aż do skutku. A jeśli przypadkiem nie są pewni czy do niego dojdzie - to też nie ma większego kłopotu: zamiast przedstawiać go obywatelom decyzje powierza się parlamentowi, który wszystko przyklepie, nawet wbrew woli ludu, który ma być rzekomo suwerenem.

Z takim zachowaniem mieliśmy ostatnio do czynienia we Francji. To tam odrzucono "Traktat konstytucyjny", i dlatego nikt nie ryzykował już ponownego głosowania tam przez obywatelii "Traktatu reformującego" (poza nazwą i nielicznymi zapisami - w istocie nie różniącego się od tego pierwszego). Zamiast nich głos zabrali parlamentarzyści, którzy posłusznie dokument przegłosowali. I można już odtrąbić sukces. Tyle, że nie jest to sukces demokracji, ale biurokracji. Biurokracji, która w głębokim poważaniu ma to, co myślą i czują ludzie, dla której ich poglądy nie mają znaczenia, liczy się bowiem tylko "konstrukt", który powstał gdzieś w głowach "brukselskich" doktrynerów.

Ciekawe tylko, czy znajdzie się ostatni sprawiedliwy demokracji, który odważy się poddać ją pod normalne referendalne głosowanie, poprzedzone normalną debatą publiczną? Na razie zapowiada to Irlandia. Ale i ona nauczona doświadczeniem wie, że pewne rzeczy głosuje się do skutku...

Tomasz P. Terlikowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka