We Wrocławiu od kilku już lat corocznie organizowany jest Marsz Równości oraz demonstracja osób nie zgadzających się z jego postulatami. W tym roku jednak było inaczej. Władze miasta nie wydały zgody na organizację kontrmanifestacji.
Jednak przyszli
Swoją niezgodę na postulaty środowisk LGTB najwyraźniej wyrażają narodowcy i to oni są oficjalnymi organizatorami anty-marszu. Nie należy zapominać, że na ich kontrmanifestacjach pojawia się całkiem sporo osób „niezrzeszonych” ale po prostu nie lubiących tego, co promuje Marsz Równości. Mimo zakazu ci ludzie jednak pojawili się 5 października na wrocławskim Rynku. Było ich, tak na moje oko, wyraźnie mniej niż w latach wcześniejszych. Najwyraźniej spora część potencjalnych uczestników posłuchała rozkazu z ratusza i została w domach. To swoją drogą zadaje kłam tezom, jakoby ludzie którzy biorą w tym udział robili to tylko dlatego, że chcą rozróby. Gdyby tak było, to przyszliby tłumniej, bo nielegalny marsz to wręcz pewniak jeśli chcemy „robić dymy”.
Czytaj więcej...


Komentarze
Pokaż komentarze