Wyszedłem z klatki, ptaki jeszcze na urlopie
Bociany szybko się nie zapowiadają...
Prawie ciemno ale lampy już gasną
Czekam tylko kiedy przyspieszą czas
Chopinie u mnie wsio okej
Śpię, czasem czytam i coś obmyślam
Materiałów dużo a czasu nigdy dość a i sen
Zaczął być nieznośnie dający się we znaki
U Michała Archanioła przygotowania do postu
Anioł Stróż mu pomaga a ja tego nie doceniam
Na mieście niby spokojnie ale zmiany będą
Podobno rogatki znów zajął Mateusz
Człowiek w cieniu nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł
Sumienie niczym miedź a zamiary ma szlachetne
Powoli tracę siły by feniksa popiołu znów zakosztować
Ale mimo to wracam... Czekając aż przyjdzie...




Komentarze
Pokaż komentarze (2)