ja. próba rekonstrukcji
ty. spokój i czekanie
ja. rzucanie kamieniami
ty. przyjęte obrażanie
ja. czasem niebieski
ty. zawsze biały
ja. rzadko wspaniały
ty. ziemsko-nieziemski
ja. wybłagane prezenty
ty. darmocha od Mikołaja
ja. esej z własnego nieuctwa
ty. różne prawactwa i lewactwa
My. wieczne nasze pragnienie
Ty. zbawienie
ja. rzucam kamieniami
ty. je odrzucasz nie za mocno
ja. kroczę w ich stronę
ty. patrzysz na me nieuctwo
ja. biorę do ręki chleb, piję herbatę
ty. błogosławisz
ja. tęsknię i czekam
ty. jesteś samotny?
ja. piję wódkę
ty. dbasz o zakąski
ja. trzeźwieję i obiecuję
ty. tylko się śmiejesz
My. wieczne nasze pragnienie
Ty. ortografia miłości
Koniec. Kampramisa nie budieT.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)