5 obserwujących
28 notek
69k odsłon
  1111   0

Bezrobotny bez prawa do bycia bezrobotnym

   

 

Wczoraj całkiem przypadkiem dowiedziałem się, jak się nazywa minister pracy i czegoś tam jeszcze ale gdybym miał teraz podać jego nazwisko to bez google by się nie obeszło. Minister pojawił się w mediach w kontekście coraz wyższego bezrobocia, zapewnił że zdaje sobie sprawę z tego że bezrobocie dojdzie do 15%, ale uwaga ! oświadczył że w drugiej połowie roku, czyli od ok. lipca bezrobocie w Polsce zacznie spadać ! 

Niestety nie przedstawił żadnej analizy, na podstawie której wyraził swoją opinię. Ten rząd zdążył już nas przyzwyczaić do tego, że ich wszystkie zapowiedzi i obietnice sprowadzają się do porównania - "a na płocie było dupa napisane" - także nie ma co komentować. Natomiast w związku z pojawieniem się ministra przypomniała mi się moja historia sprzed pół roku. 
 
    Aby moja prawie żona miała bliżej z pracy do domu, po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, postanowiliśmy się przenieść bliżej jej firmy, wynajęliśmy mieszkanie we Wrocławiu i osiedliliśmy się w okolicach Świdnicy, moja partnerka ma dobrze płatną pracę jako PM a ja jako robotnik pracę za 2000 znajdę wszędzie, póki co dalej pracowałem we Wrocławiu i jedynie 5h na dojazdy w jedną i drugą stronę zadecydowały że muszę znaleźć coś bliżej. Kosmos wysłuchał prośby i na koniec września nie przedłużono mi umowy, pierwszy raz od ponad 10 lat stałem się bezrobotnym. Pomyślałem wtedy że zarejestruję się w urzędzie i w ten sposób szybciej znajdę pracę. Udałem się więc do PUP w Świdnicy żeby zasięgnąć więcej informacji, opowiedziałem pokrótce moją sytuację tzn. wyprowadziłem się z Wrocławia, mieszkam w okolicy, szukam pracy i myślę że nie będzie problemu ponieważ są tutaj dwie strefy ekonomiczne. Okazało się że jest problem i to duży, mianowicie jeżeli jestem zameldowany we Wrocławiu to zarejestrować się muszę we Wrocławiu, ehh... mówię kobiecie że wtedy urząd będzie mi szukał pracy we Wrocławiu z którego się wyprowadziłem na co miła pani wzruszyła ramionami. No trudno, zarejestruję się we Wrocławiu i zasięgnę informacji na temat dofinansowania pierwszej działalności. W urzędzie we Wrocławiu w pierwszej kolejności postanowiłem dowiedzieć się coś więcej na temat tego dofinansowania, otóż ustaliłem że dofinansowanie wynosi ok. 21000 pln, ale żeby je złożyć muszę być zarejestrowany jako bezrobotny z prawem do zasiłku i najważniejsze, podczas rozpatrywania wniosku nie mogę założyć ww. działalności ani podjąć pracy na etat ani w ogóle osiągać jakichkolwiek dochodów a decyzja ws. wniosku może trwać nawet sześć miesięcy... o ile jest bezbłędnie napisany... jak żyć przez te pół roku ? nie dowiedziałem się.
    Postanowiłem się zarejestrować. Stojąc w kolejce zacząłem czytać warunki przyznania statusu bezrobotnego, w ostatnim punkcie stoi że nie mogę mieć żadnych wpływów na konto, oho, zaczyna się, bo mam wpływ z wynajmu (jestem uczciwy, mam umowe, płacę podatek) więc idę się dowiedzieć czy w ogóle jest sens stać w kolejce. Okazało się że nie ma. Mając wpływ na konto (fakt że po opłaceniu kredytu hipotecznego i opłat zostaje mi może 100zł nie ma znaczenia) nie mogę zostać zarejestrowany jako bezrobotny z prawem do zasiłku, ba! nie mogę zostać nawet bezrobotnym bez prawa do zasiłku, ba! wobec prawa ja w ogóle nie jestem bezrobotnym, pomimo tego że straciłem pracę i jej poszukuję. Mam wpływ z wynajmu na konto ? mam, dziękuję, do widzenia. 
 
Abstrahując już od absurdów które wyżej opisałem, panie ministrze od pracy, na moim przykładzie może się pan przekonać że te 15% bezrobocia które niedługo nastąpi jest mocno niedoszacowane, a spadek jego w drugim półroczu upatruje pan chyba jedynie w kolejnej wielkiej emigracji polaków do Niemiec i na wyspę, mam rację ?
 
 
Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale