75
BLOG
"Konon" i jego orginał w parlamencie
Podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej do samorządów, w internecie furorę zrobił filmik, w którym to wystąpił śmieszny pan ubrany w sweterek ozdobiony wzorkiem z ciekawymi „koncepcjami geometrycznymi" ( niektórzy mówią że specjalistami od owych sweterków ozdobionych wzorkiem z ciekawymi „koncepcjami geometrycznymi" są Turcy, ja nie będę wnikał). Owym śmiesznym panem- posługującym się równie ciekawym ( jak wzorek na jego sweterku) dialektem składającym się ze zlepek wyrazów i równoważników zdań pochodzących z języka polskiego- okazał się Krzysztof Kononowicz, kandydat na prezydenta Białegostoku. Filmik, bedący spotem wyborczym kandydata „Podlasia XXI Wieku" (cóż za oszałamiająca nazwa!) szybko zyskał całą rzeszę wielbicieli. Jego błyskotliwa osobowość, spowodowała, że zainteresowały się nim liczne media masowe. Nawet incydent związany z niepowodzeniem wyborczym (chociaż według mnie 1676 głosów na początek to całkiem niezły wynik; wyprzedził oczywiście kandydata lpr-u -choć ich wyprzedzaja nawet krasnoludki... i gamonie) nie przeszkodził w rozwoju jego kariery. Wystąpił m.in. w programie Tok2Szok pana Żakowskiego i Najsztuba. I mimo tego, że jego rola w tym programie nie była większa od roli licznych kukieł będących częścią scenografii, to i tak trzeba mu to zapisać na plus. Pewna Grupa muzyczna- Operacyjna napisała nawet pieśń na jego cześć( w konwencji rap co prawda). „Konon"(jak to nazwali pana Krzysztofa jego fani) wystąpił w teledysku do tego utworu, po raz kolejny uraczając nas swoim dialektem połączonym ze skąś to już znanymi mi sloganami. Pan „Konon" ( i to nawet barbarzyńca- o czym później), idąc za haslem: „Żadna praca nie chańbi", chwytał się także mniej interesujących zajęć. Na przykład: roli Św. Mikołaja na spotkaniach firmowych itp. Wszystko ładnie toczyło się do przodu. „Konon" wkrótce ogłosił że będzie kandydował na prezydenta RP (młodzież na pewno go poprze). W tym postanowieniu wspierali go jego „doradcy" i „przyjaciele", panowie: Czerniawski i Czeczotkiewicz( ten pan podobno kiedyś uczestniczył w inicjatywie tworzenia jakiegoś bubla, nie dokładnie wiadomo jakiego, a tak wogóle to pewnie znowu jakieś pomówienia). Jednak kilka dni temu świat dobiegła oszałamająca wiadomość: „Białostocka prokuratura sprawdza, czy Krzysztof Kononowicz znęcał się nad swoją matką. Polskie Radio Białystok wyemitowało reportaż, w którym sąsiedzi Kononowicza mówią, że przez lata katował swoją matkę". Konon okazał się „Kononem Barbarzyńcą", jeden z sąsiadów powiedział nawet że oprócz tego że bił on swoją matkę, wykorzystywał ją także seksualnie. Toć to kolejna seksafera z udziałem polskiego polityka(początkującego, ale jednak)! Prokurator z Białegostoku choć na razie nie chce ujawniać szczegółów, zapewnia jednak że dojście do prawdy jest tylko kwestią czasu. Co za ulga. Jestem przekonany że „Konon" jest niewinny, są to zwykłe pomówienia wyssane z palca jego przeciwników, obawiających się tego że wkrótce zostanie on Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. A jak już nim zostanie to Zlikwiduje całe to badziewie; Kaczorów, samoobrone, alkohol, popisy, lpery, postkomunistów, papierosy, postsolidarnościowców, biurokractwo, łachmaństwo, parlament, narkotyki itp. A teraz tak trochę poważniej. Kim jest Krzysztof Kononowicz?Dla mnie jest on po prostu marną kopią Andrzeja Leppera. Bez stylistów, solarium, fryzjera, bez tresury pana Tymochowicza. Bez przyspieszonego kursu języka polskiego- dzięki któremu slogany i populistyczne(czyli lewackie) hasła brzmią znacznie ładniej i donioślej. Zresztą nie oznacza to że orginał ten, jest czymś lepszym od swojej kopii. Orginał jest znacznie bardziej szkodliwy, dla nas oczywiście. Z racji zajmowanego stanowiska i poparcia pewnej części społeczeństwa- polaczków. Marnośc tej kopii jest z pewnością zamierzeniem jego autorów, przedstawionych już wcześniej. Na tej marności panowie zbili już pewnie nie małą kasiorę. A przy okazji ośmieszyli także system. Ośmieszyli, jak to pan Janusz Korwin Mikke raczył nazywać- ową d***kracje.Ale co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze( chociaż śmieszy mnie to już coraz mniej)? Najśmieszniejsze jest to, że orginał tej marnej kopii zasiada w polskim parlamencie. A na dodatek jest wicepremierem.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)