Natknąłem się ostatnio oglądając telewizornie(mam czasami ogromne wyrzuty sumienia oglądając te pudło, zamiast na przykład przeczytać kolejny rozdział dobrej książki która zalega mi na półce), na reklamę nowego operatora telefonii komórkowej MobilKing. Na początku, na mojej twarzy pojawiło się zdziwienie, potem rozbawienie i szyderczy uśmiech. Kim jest ten gość który odważył się na taką reklamę w dobie dzisiejszej pro-równościowo-tolerancyjnej poprawności politycznej. Otóż sama reklama przedstawia obraz kobiet, które dość niefortunnie próbują wykonywać tzw. "męskie zajęcia". 100%-owy męski głos w reklamie podsumowuje wszystko: „... pewne rzeczy są tylko dla prawdziwych facetów". Taki właśnie ma być nowy operator telefonii komórkowej MOBILKING... yeah! Operator telefonii komórkowej... dla prawdziwych facetów... yeah?
Tak się zastanawiam, po co Prawdziwym Facetom ich własny operator telefonii komórkowej? Po co w ogóle Prawdziwym Facetom potrzebne są telefony komórkowe?
Jestem Prawdziwym Mężczyzną- wystarczy mi tylko telefon stacjonarny(ew. budki telefoniczne) jestem niedostępny dla Ciebie maleńka. Jak będę Cię chciał przelecieć to sam do Ciebie zadzwonię z budki telefonicznej, yeah!
A tak na poważnie, to cała ta strategia marketingowa Mobilkinga to oczywista prowokacja mająca na celu jak najlepsze rozreklamowanie nowego uczestnika, już i tak mocno konkurencyjnego rynku telefonii komórkowej. Duży rozgłos zapewnią całe rzesze feministek i poprawnie politycznych komentatorów którzy będą potępiać, protestować, bojkotować a być może nawet wystąpią do Trybunału Praw Człowieka czy jakiejś innej międzynarodowej instytucji o ukaranie Mobilkinga.
Jednak w myśl znanej maksymy- nie ważne co o tobie mówią, ważne aby w ogóle mówili. Wszystkie te działania przeciwników będą po myśli twórców kampanii marketingowej nowego operatora- tylko dla Prawdziwych Mężczyzn.
Z drugiej jednak strony już od dawna na rynku pojawiają się różnego rodzaju dobra i usługi skierowane przede wszystkim do kobiet, tylko dla kobiet... a wręcz tylko dla Prawdziwych Kobiet. Jest takich produktów zdecydowanie więcej. Myślę że kobiety bardziej niż mężczyźni, podatne są na tego typu hasła. Tak więc obawiam się, że kampania reklamowa Mobilkinga może wkrótce okazać się zwykłym niewypałem.
Pozatym, tak się właśnie zastanawiam: po jaką cholerę cos musi być tylko dla mężczyzn bądź tylko dla kobiet? Oczywiście są rzeczy typowe dla kobiet bądź mężczyzn. Choć i tutaj ostatnimi czasy występuje wyraźne zamazywanie granic: „faceci" noszą różowe koszulki, stringi, używają coraz to większej ilości kosmetyków, kobiety zaś zakładają spodnie bojówki, grają w piłkę nożną, boksują.
Wydaję mi się jednak że są pewne dobra i usługi które mogą pozostać uniwersalne, czyli zarówno dla kobiet jak i mężczyzn.
Przykład:
Mam swoją ulubioną czapkę, tzw. „patrolówkę"(coś a la Fidel Castro). Kiedy zauważyłem ją w sklepie od razu mi się spodobała- cała czarna, fajnie leży na mojej dużej głowie i w ogóle. Ale zauważyłem na jej daszku napis: -marka producenta- i „GRL". Pomyślałem więc że, „GRL" może znaczyć „girl" , czyli jakby ktoś nie wiedział(np. pan prezydent) z angielskiego „dziewczyna". Pani która stała za ladą potwierdziła wkrótce moje domysły. A więc ta fajna czarna „patrolówka", która świetnie „leży" na mojej dużej głowie, jest tylko dla kobiet z racji tego że pisze na niej „GRL". Nie zraziłem się tym jednak, kupiłem czapkę, w domu zdrapałem literkę „L" i teraz na daszku pisze „GR" czyli np. „Great" czyli „wielki, wspaniały, znakomity".
HA! Nie dam się wam wy damskie szowinistki!
To samo ma się z operatorem telefonii komórkowej, czy nie może być zarówno dla mężczyzn jak i kobiet? Czy nie może być to usługa uniwersalna?
Oczywiście usługodawca Mobilkinga może robić z swoim produktem co chce, i może on go kierować do takiej grupy odbiorców jaka mu się tylko zamarzy. Jednak czy przyniesie mu to pożądane zyski? A może „Prawdziwi Mężczyźni" to nie jest najlepsza grupa odbiorców? Może usługi nowego operatora telefonii komórkowej należałoby kierować w stronę, bardziej wydaje mi się podatnych na tego typu zagrywki „prawdziwych kobiet"? A może telefonia komórkowa- tylko dla prawdziwych homoseksualistów, transeksualistów?
Być może to jest przyszłość telefonii komórkowej.



Komentarze
Pokaż komentarze