Podobno niemieccy żołnierze, którzy w w walce nie zwykli się nadmiernie udzielać, skarżą się matce Bundeswehrze na jakość swoich śpiworów, które jak znam życie są i tak trzy do czterech razy lepsze od polskich. Rozeźlili jednego ze swoich generałów do tego stopnia, że nazwał ich mięczakami.
Polscy żołnierze nie mają zwyczaju ani unikać walki ani nadmiernie się skarżyć. A czym ich karmi ich Matka Armia? W Czadzie podobno zepsutym mięsem. Tylko na tyle zasłuzyli?
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article400143/Polscy_zolnierze_gloduja_w_Czadzie.html


Inne tematy w dziale Polityka