Kto nie czytał dzisiejszej rekonstrukcji negocjacji polsko-polskich w temacie tarczy antyrakietowej w Dzienniku niech poczyta: http://www.dziennik.pl/polityka/article209831/Wojna_polsko_polska_o_tarcze_antyrakietowa.html
Zakładając że rekonstrukcja jest prawdziwa staje się mojej tezy o chorobliwości dzisiejszego polskiego dualizmu politycznego i stoi w sprzeczności z tezami min. prof. Zybertowicza (poprawcie mnie jeżeli sie mylę) który głosi ze permamentny konflikt który z tego dualizmu wynika jest rzeczą powszechna w demokracjach i naturalną.
Wg. mnie jest to sytuacja chorobliwa. Być może jest to rodzaj młodzieńczej choroby naszej młodej demokracji ale co jeżeli nie?
Zgadzam sie również z komentarzem Redaktora Roberta Krasowskiego w którym ten stwierdza , że konflikt PO-PiS zaczyna zagrażać stabilności państwa. Nie zgadzam się natomiast z jego oceną o równej odpowiedzialności obu stronnictw za ułomość naszych negocjacji w sprawie tarczy. W tej wersji rekonstrukcji jaką przedstawia Dziennik PiS i Prezydent jawią się jako więksi szkodnicy. Być może jest to działanie celowe. Napisać w komentarzu że wszyscy winni a resztę zmanipulować tak żeby wygladało że nie wszyscy. Nie wiem. Ale jeżeli nie to ta odpowiedzialność równo sie nie rozkłada.
Najgorsze jest jednak co innego. Z tajnej rozmowy w najtajniejszym z tajnych pokojów w państwie są przecieki. Nagrywali ludzie Prezydenta jak rozumiem. Gdybym był na miejscu Amerykanów to w takiej sytuacji nie tylko nie dałbym nam żadnej tarczy ani patriotów ale ograniczyłbym stosunki z takim krajem do wymiany kurtuazyjnych gestów.
Staliśmy się krajem mało wiarygodnym ponieważ PO i PiS urządziły sobie pomiędzy Tatrami i Bałtykiem piaskownicę w której z uporem od kilku lat okładają się łopatkami. Ludzie, poślijmy ich wszystkich na drzewo!

Inne tematy w dziale Polityka