Kiedy kilka lat temu Międzynarodowy Komitet Olimpiejski przyznawał Pekinowi prawo do organizacji Olimpiady powszechan była wiara w moc Igrzysk. Moc która jak bywało przyczyniała sie już do zmian w kraju który miał przywilej je organizować. Jak w Korei Południowej. Dlatego choc uważam że MKOl popełnił błąd daleki jestem od skrajnego potępienia. Wprawdzie od dawna wiadomo że ta skorumpowana jak cały sport instytucja nie kieruje się li tylko ideą olimpijską ale miała prawo wierzyć w scenariusz podobny do koreańskiego.
Chiny obiecały wiele. W tym swobosny przepływ informacji, wyższy poziom poszanowania praw człowieka oraz zniesienie ograniczeń w dostepie do internetu. Im więcej czasu upływało od przyznania tym jaśniejsze stawało się że to nie Idea Olimpijska zmieni Chiny ale Chiny zmienią Ideę Olimpijska ostatecznie ją kompromitując.
Zamieszki w Tybecie trwały czas jakiś. Do reszty świata docierały strzępki informacji. Dalajlama był przyjmowany na salonach Wielkiej Władzy. Politycy wyczuwając nastroje społeczne kolejno ogłaszali bojkot, ogień olimpijski podróżował pod eksterytorialną chińska ochroną. I to była ostatnia szansa na uratowanie twarzy olimpizmu. Najpiękniej byłoby gdyby Olimpiada została odwołana. Co niestety z powodów finansowych i politycznych pewnie jest niemożliwe. Dlatego idea została poświęcona na ołtarzu real politik.
Ludzie zajęli sie innymi sensacjami, do obrazów publicznych egzekucji w Chinach zdążyli się przyzwyczaić, Przesladowania Falun Gong, nielegalnych katolików, muzułmanów, buddystów tybetańskich i demokratów zniknęły z czołówek ustepując jak w prawym górnym rogu ekranu na TVP1 odliczaniu do ceremonii otwarcia.
Nie wiem jak powinni się zachowywać na Olimpiadzie sportowcy. To nie ja stanę na Starcie. Trzeba mieć szacunek do ogromnego wysiłku jaki włozyli w przygotowania i nie wolno zwalać na nich odpowiedzialności za polityczne demonstracje. Nie wiem również jak powinni zachować sie politycy. Polityka ani konczy się ani zaczyna na Igrzyskach. Mają swoje powody żeby chin nie draznic.
Wiem za to co innego. Tak jak ogladałem z wypiekami każdą tak tej Olimpiady ogladał nie bedę.
Brzydzę sie.
Inne tematy w dziale Polityka