WSI trzeba było zlikwidować. Ilość nagromadzonych tam patologii przekroczyła masę krytyczną. I dobrze że je w końcu zlikwidowano.
Tylko dlaczego na Elvisa rękoma tych właśnie ludzi? Dlaczego Kaczyńscy uparli się na Macierewicza ? No dobrze, w rozpieprzaniu Pan Antoni jest niezastąpiony ale pozwolić mu jakiś raport pisać albo co gorsza nowe służby tworzyć (Z CAŁYM SZACUNKIEM DLA JEGO OPOZYCYJNEJ DZIAŁALNOŚCI)?
Przewalczyłem tu w Salonie niejeden wieczór upierając się przy miałkości wyczynów czwartorzeczpospolitowej ekipy. Jednym z krążowników jej armady jest właśnie Antoni Macierewicz zwany tu i ówdzie pieszczotliwie Panem Antonim Od Fajeczki. Udowadniano mi tu na różne sposoby wysoką jakość jego Raportu. I to pomimo licznych i oczywistych jego mankamentów których dowodem są przegrane przez MON procesy. Procesy przegrane przed "stronniczymi: sądami oczywiście. Bo sądy nie są stronnicze wyłącznie wtedy kiedy przyznają rację NAM.
Patronem Macierewicza w jego Misji jest Prezydent Kaczyński. Po opublikowaniu pierwszej części Raportu spadły na jego głowę gromy. Być może większe niż na głowę Macierewicza ponieważ było nie było po Prezydencie oczekuje się cokolwiek większego rozsądku niż po Macierewiczu odnośnie którego zdecydowana większość złudzeń już nie ma. Padły oskarżenia o zdradę polskich agentów za granicą i narażenie ich na ryzyko fizycznej likwidacji, obniżenie wiarygodności polskich służb, pozbawienie możliwości działania wywiadów wojskowych w Afganistanie i Iraku i wspomniane wyżej niesprawiedliwe oskarżenia zakończone przegranymi procesami sądowymi czy koniecznością przeprosin ze strony Prezydenta jak w przypadku Pana Grajewskiego. Tym nie mniej Pan Prezydent walczył o swojego podkomendnego jak lew. Zbyty dużo w niego zainwestował żeby mogło być inaczej. Tym ostrzej brzmią dziś jego wyjaśnienia na temat niemożności opublikowania drugiej części Raportu. Co mówi Prezydent?
wg. newseek.pl
newsweek: Skoro już jesteśmy przy WSI - co się stanie ze słynnym aneksem do raportu z działalności WSI? Dokument autorstwa Antoniego Macierewicza jest w pana rękach od listopada. Ustawa mówi, że powinien go pan ujawnić, tylko nie wiadomo kiedy.
Lech Kaczyński: - Nie opublikuję raportu w tej wersji. Aneks miejscami jest bardzo interesujący, ale zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami. Wnioski są wyciągane także tam, gdzie nie ma do tego wystarczających podstaw.
Jeżeli tak mówi patron Macierewicza to w języku dyplomatycznym próbuje chyba powiedzieć że Macierewicz konfabuluje? Co w tak delikatnej materii jak działanie służb wywiadowczych jest kompletnie dyskwalifikujące.
Dzięki Bogu nauczony doświadczeniem Prezydent nie ma zamiaru publikować kolejnej części szkodliwego dokumentu przed jego mniejszą czy większą kastracją.
Z tego wszystkiego płynie jednak dodatkowy bardzo inetersujący wniosek. Dzięki Prezydentowi dalszej erozji ulega legenda leżąca u podstaw pisowskiej wersji idei Czwartej Rzeczpospolitej. Legenda rządu Jana Olszewskiego. Legenda jego rzekomo profetycznej istoty, której UKŁAD ze strachu przed ujwanieniem prawdy o sobie podciął skrzydła.
Jedną z najważniejszych o ile nie najważniejszą twarzą rządu Olszewskiego był właśnie Antoni Macierewicz którego metoda przeprowadzenia lustracji miała lec u podstaw "nowego polskiego republikanizmu" a która to metoda swoją beztroską podobną do beztroski jego Raportu w rzeczywistości zablokowała na wiele lat przeprowadzenie w Polsce lustarcji konserwując wiele z tych szkodliwych powiązań z którymi miała ambicję walczyć.
Bo rząd Olszewskiego razem z okrętem flagowym Antonim Macierewiczem był rządem nieudolnym i nieodpowiedzialnym (a postulat wstąpienia do NATO jest tu jednie wyjątkiem potwierdzającym regułę) a taniec "patriotów" mający na celu zaklęcie tej oczywistej prawdy jest rytuałem skutecznym jedynie w hermetycznych kręgach środowska dawego PC i dawnej LPR. Wymyślcie sobie chłopaki inną legendę bo ta juz się zużyła.


Komentarze
Pokaż komentarze (161)